Connect with us

Żelazna Logika

Co to jest Genderfluid, Androgyne, Lunagender, Aurorianskość, Paragender? Czy Kaczyński miał rację mówiąc, że są tacy którzy zmieniają płeć o wpół do szóstej? Sprawdziliśmy w słowniku neutralnej polszczyzny. I okazuje się, że miał!

Opublikowano

on

Debatę publiczną rozgrzała ostatnia wypowiedź prezesa PiS. A my postanowiliśmy sprawdzić, czy da się „zmienić płeć o wpół do szóstej”. I jak się okazuje, jest to jak najbardziej zgodne z nauką o gender. Możesz zmienić płeć, gdy zachodzi słońce, gdy księżyc jest w nowiu albo po prostu, kiedy poczujesz, że właśnie Twoja tożsamość jest inna.

Gender i tożsamość płciowa

Istnieje nauka o nazwie gender. Gender bada płeć kulturową, społeczną, psychologiczną lub psychiczną. Gender jest opisywany jako kulturowy składnik tożsamości płciowej.

Czym z kolei jest tożsamość płciowa? Za Wikipedią , jest to ” termin oznaczający osobiste poczucie własnej płci społeczno-kulturowej. Czyjeś wewnętrzne pojęcie „ja” jako mężczyzna, kobieta, kombinacja obu tych pojęć lub żadna z nich – to, jak jednostki postrzegają siebie i jak siebie określają.

Zwróćmy tu uwagę na ostatnie zdanie. To, jak jednostki postrzegają siebie i jak siebie określają. Tak, tu chodzi o te wszystkie tzw. osoby niebinarne, aseksualne i inne. Cały czas, nie ma to nic wspólnego z transpłciowością, która jest odrębnym terminem i przez aktywistów jest uważana za przestarzały i pochodzący z czasów, gdy tranpłciowość uważano jako zaburzenie psychicznie. I tu warto przejść do definicji

Ile jest płci? Definicje

Nie będziemy próbować odpowiedzieć na to pytanie, bo szukając źródeł, znaleźliśmy odpowiedzi: 52, 56, 68, 72, 106, ponad 150. A ponieważ nie studiowaliśmy gender studies, nie wstydzimy się powiedzieć, że zwyczajnie, nie znamy odpowiedzi na to pytanie 🤷‍♂️

Oto lista 56 płci, które akceptuje Facebook:

Agender, Androgyne, Androgynous, Bigender, Cis, Cis Female, Cis Male, Cis Man, Cis Woman, Cisgender, Cisgender Female, Cisgender Male, Cisgender Man, Cisgender Woman, Female to Male, FTM, Gender Fluid, Gender Nonconforming, Gender Questioning, Gender Variant, Genderqueer, Intersex, Male to Female, MTF, Neither, Neutrois, Non-binary, Other, Pangender, Trans, Trans Female, Trans Male, Trans Man, Trans Person, Trans Woman, Trans*, Trans* Female, Trans* Male, Trans* Man, Trans* Person, Trans* Woman, Transfeminine, Transgender, Transgender Female, Transgender Male, Transgender Man, Transgender Person, Transgender Woman, Transmasculine, Transsexual, Transsexual Female, Transsexual Male, Transsexual Man, Transsexual Person, Transsexual Woman, Two-spirit.

Tutaj można zapoznać się z rozszerzoną wersją, 72 płci

Definicje

Przeglądając stronę zaimki.pl – wszechstronne kompendium wiedzy o języku niebinarnym, neutralnym płciowo i inkluzywnym, wybraliśmy kilka bardzo ciekawych terminów. Ich definicje, przepisaliśmy co do słowa.

Genderfluid (płynnopłciowość) zmienność tożsamości płciowej w czasie, pod względem cech płciowych, np. z męskiej na żeńską, z androgynicznej przez żeńską na neutralną itd. Może się ona zmieniać przypadkowo lub w konkretnych warunkach, w różnych odstępach czasu (o wpół do szóstej też? 😱 – przyp. ŻL) w zależności od osoby

Androgyne (androgynpłciowość) – tożsamość płciowa, która jest zmienna pod względem cech, przypisania do płci (np. między kobiecością a męskością), a także pod względem intensywności jej odczuwania (brak poczucia tożsamości płciowej, częściowe poczucie, silne poczucie) . Połączenie zmiennopłynności i płynnopłciowości.

Mascandrogyne, Femandrogyne, Neutrandrogyne, Versandrogyne niebinarna tożsamość płciowa z pod parasola androgyniczności cechująca się byciem na raz mężczyzną i kobietą (Mascandrogyne bliżej mężczyzny, Fermandrogyne bliżej kobiety, Neutrandrogyne po równo, Versandrogyne w różnych proporcjach)

Genderflux (zmiennopłciowość) –  “tożsamość płciowa”, flux – “płynięcie”, “przechodzenie”; polski odpowiednik od łac. fluctus – „fala”, lub od pl. fluktuacja) – rodzaj płynnej tożsamości płciowej o zmiennym natężeniu odczuwania płci (od braku poczucia płci do silnego poczucia płci).

Lunapłciowość płynna tożsamość płciowa, która zmienia się według rytualnego cyklu, przypominając księżyc i jego fazy

Aurorianskość w systemie galaktiańskim, określenie na niebinarne płci, które są płynne. Nazwa pochodzi od świtu, który jest przejściem między nocą a dniem (a gdy zachód słońca będzie o… wpół do szóstej? 😱 – przyp. ŻL)

Apłciowość osoba o tej tożsamości nie jest ani kobietą ani mężczyzną, ani żadną inną płcią. Apłciowość cechuje brak płci.

Demipłynność tożsamość płciowa, która częściowo jest zmienna

Neutralnopłciowość tożsamość płciowa charakteryzująca się neutralnością płci. Osoba neutroiczna nie jest ani męska, ani żeńska, ani androgyniczna, lecz wciąż z silnym poczuciem płci.

Niezależność płciowa tożsamość płciowa niezależna od kobiecości, męskości, neutralności i ich pochodnych, nie będąca jednak brakiem płci, o silnym poczuciu płciowości.

Parachłopak i Paradziewczynaniebinarna tożsamość płciowa spod parasola demipłci, która jest przeważająco męska lub damska (51-99%), ale reszta(1%-49%) to dowolna płeć

Obiektopłciowość – typ ksenopłci. Tożsamości płciowe, które można opisać poprzez porównanie do symbolu, zwierzęcia, elementu natury, fantastycznego bytu, rzeczy

Panpłciowośćposiadanie wszystkich tożsamości płciowych

Kaczyński miał rację! Doedukujcie się!

Wyżej wymienione terminy, co do tożsamości płciowej, zaczerpnięte zostały bezpośrednio ze strony Kolektywu Rady Języka Neutralnego. Jak czytamy, można odczuwać różne tożsamości płciowe, tożsamość może się zmieniać w czasie (!), w zależności od odczuć danej osoby, a nawet od pór dnia i faz księżyca(!!). Można też nie czuć żadnej płci, czuć kilka na raz albo identyfikować się z przedmiotami lub zwierzętami.

A teraz przypomnijmy słowa Jarosława Kaczyńskiego:

No i według tego, co nam zalecają z Zachodu, wszyscy powinni się temu podporządkować, bo inaczej się uraża. A dlaczego ja jestem Zosia? No, bo może jutro będę z powrotem Władysławem, ale dzisiaj jestem Zosia.

Oczywiście ktoś się może z nami nie zgadzać, ma lewicowe poglądy. Uważa, że każdy z nas może w pewnym momencie powiedzieć, że teraz, do tej pory, do godziny – jest w tej chwili koło wpół do szóstej – byłem mężczyzną, a teraz jestem kobietą.

Bo przecież lewica uważa, że tak powinno być. I należy tego przestrzegać. Mój szef w pracy, dajmy na to, czy nawet moja koleżanka, czy mój kolega powinni się do mnie zwracać już tym razem w formie żeńskiej. No, można mieć takie poglądy, dziwne co prawda. Ja bym to badał…”

Skracając, Kaczyński powiedział, że niektórzy uważają iż można jednego dnia być kobietą, a drugiego dnia mężczyzną. Innymi słowy, zwrócił uwagę na istnienie osób genderfluid, demiseksualnych, androgyne, lunagender i wielu innych.

Skąd więc ta powszechna fala krytyki na Kaczyńskiego, za to że wypowiedział się zgodnie z nowoczesną identyfikacją tożsamości płciowej, w duchu gender studies?

Skąd krytyka, za „obrazę osób transseksualnych”, gdy słownik neutralnego języka, sam podaje iż jest to termin przestarzały i „nie powinien być używany domyślnie, bez jasnej zgody osób, których ma dotyczyć” ?

Doedukujcie się. Mamy 2022 rok!

Więcej na ten temat, możecie przeczytać tutaj:

Wesprzeć nas można poprzez Patronite

Żelazna Logika

„Dzień Dobry. Już mam gotową tezę, podeślijcie materiały!” czyli jak powstają reportaże w polskich mediach [RANKING]

Opublikowano

on

„Jak powstają Twoje teksty”, gdy mnie ktoś tak spyta. Zakurwię z laczka i poprawię z kopyta” – śpiewał Kazik Staszewski

Podobnie mogłoby zaśpiewać wielu ludzi piszących teksty i nagrywających materiały do polskich mediów. Bo kulisy powstania wielu z tych reportaży, są baaaardzo interesujące. Oto wybrane, znalezione w sieci prośby o pomoc w znalezieniu materiałów, do uwiarygodnienia artykułu czy nagrania. Jest tego sporo.

A pamiętajmy, że to jedynie wierzchołek góry lodowej, bo publiczne szukanie wsparcia w pisaniu tekstu, musi być już aktem desperacji, po wyczerpaniu wszystkich dostępnych redakcjom kontaktów, zaprzyjaźnionych autorytetów, psychologów, socjologów, finansistów, ekspertów, etc. Po zużyciu „źródeł zbliżonych do”, „informatorów proszących o anonimowość”, listów do redakcji czy wszelkich formułek w stylu „mówi nam 31-letni Marcin” i „studentka Magda opowiada nam”

No to zaczynamy. Subiektywna lista poszukiwaczy. Ci którzy kojarzą tego typu akcje, powinni już się domyślać, kto będzie na czele 😉

9. Szukam nauczycieli, którzy stracili pracę.

Zaczynamy skromnie. Pani z TVN szuka nauczycieli, którzy stracili pracę przez reformę. Z jednej strony, to zrozumiałe, że szuka. Nawet chwalebne, że wyszła do ludzi porozmawiać, zanim zrobi materiał. Z drugiej, jeśli chce napisać taki artykuł, to znaczy, że uważa zjawisko za istotny problem społeczny. Skoro tak, powinna już wcześniej słyszeć o takich ludziach. A ona ich dopiero szuka!

No i dlaczego nie szuka ludzi, którzy w wyniku reformy, znaleźli zatrudnienie w szkołach? 🤔

8. Szukam 30-latków, których dojechała inflacja

Tym razem pani z TVN24 szuka ludzi dotkniętych inflacją. Temat sam w sobie poważny, uderza w miliony ludzi tylko… no jakoś tak nie w TVN24 i ich otoczeniu, skoro trzeba takich ludzi publicznie szukać.

Chyba całkiem niezły przykład tego, jak mocno oderwani od rzeczywistości milionów Polaków są pracownicy tej stacji, skoro aby opisać powszechne zjawisko, muszą szukać ludzi nim doświadczonych. No i tak to się kreci, opowiadamy widzom o tematach dla nas obcych i straszymy nimi całe społeczeństwo.

7. 500+ ci jeszcze nie dali? Dzwoń!

Czyli problemu nie ma ale ja Wam i tak powiem, że jest problem. Bo tutaj materiał ma nie być o tym, że ktoś 500+ nie dostał tylko „jeszcze nie dostał”, bo długo jest rozpatrywany wniosek. Tak, trzeba o tym zrobić materiał. Aha, i pasowałoby znaleźć ludzi do tego 💁‍♀️

5. Jesteś uchodźcą? Opowiedz nam o złych Polakach

Dwie panie ex aequo, bo szukają tego samego. Jedna z Dużego Formatu, druga freelancerka, m.in. z Polityki czy Wyborczej. Chciałyby napisać o tym, jak Polacy źle uchodźców potraktowali ale na razie nie mogą, bo szukają ludzi, którzy im o tym opowiedzą. Ponad dwa miliony ludzi do sprawdzenia. Powinno się udać 👌
No i tyle otagowanych fundacji i miejsc pomocy. Na pewno ktoś się znajdzie. Znajdzie się, prawda?

A zresztą, skoro padają zapewnienia o anonimowości, to ostatecznie można by… 🤷‍♂️
No bo kto to zweryfikuje? xD

4. Sprawa pilna! Tekst już idzie do druku!

Podrożały ci cegły? Napisz do mnie pilnie, bo tekst już jest zamówiony i ma iść wkrótce w holenderskim dzienniku, który żywotnie interesuje się inflacją w Polsce. Piszcie szybko, bo Holendrzy nie mogą się doczekać reportażu o tym, jak Józkowi Wątrobie z konkubiną stanęła budowa, bo rury od kibla podrożały!! 😱

3. Problem z dupy ale chętnie o tym napiszę. Tylko powiedzcie, że wam to też przeszkadza

Już nawet nie pamiętamy o co tam chodziło ale pani z Wirtualnej Polski, pewnie pamięta. Taka afera!

Miejsce niżej dokładnie to samo ale ponieważ to podium, to ktoś musiał dostać srebro, a ktoś brąz.

2. Dzwonią! Ej, wiem że wam to przeszkadza. Piszcie!

To samo co wcześniej. Całkowicie bezsensowny „problem” wykreowany na gigantyczną aferę. To znaczy u nas w redakcji tak żeśmy ustalili, to jeszcze tylko poszukam jakiegoś jednego chociaż człowieka w całej dzielnicy, który potwierdzi, że też go to wkurza.

Na przyszłość protip, pani Ewo. Proszę popytać, może w redakcji ktoś na Woli mieszka. Zachowa pani czas. I twarz.

1. Absolutny Top. TVN szuka świadków napaści na Romów

Tak, ten słynny już screen, który stal się memem jest całkowicie poza konkurencją i musiał wygrać w tym rankingu. TVN szuka. Pilnie. I dostaje ripostę roku.

Odpowiedź internauty jest idealnym podsumowaniem „pracy” tych wszystkich dziennikarzy.

Znacie inne podobne przypadki? Podeślijcie w komentarzach, privem lub mailem!

Ten artykuł powstał dzięki naszym patronom.
Dołącz do nas i wspieraj drużynę takżetego! 👇👇👇

Czytaj dalej

Żelazna Logika

KUR*A, KUR*AAA! CO TAM SIĘ DZIEJE? Norwegia, Finlandia, Estonia, Łotwa i Litwa czyli w zasadzie wszyscy, stawiają mury na granicy z Rosją i Białorusią!

Opublikowano

on

Tym samym cała granica Rosji w Europie, będzie oddzielona murem od innych krajów, gdyż to wszystkie z jakimi graniczy Rosja. No, prawie cała. Jedyna rosyjska granica bez muru to ta z… Polską.

Tak, dobrze czytacie. Jedyna granica kontynentalna Rosji, jaka pozostaje na ten moment bez muru lub zapowiedzi budowy to fragment z Polską. Mówimy o granicy od strony Kaliningradu.

Ale po kolei. Jak to leciało chronologicznie?

2016. Norwegia

Pierwsi byli Norwegowie, którzy już w 2016 roku zdecydowali o zamknięciu swojej granicy, ze względu na napływ uchodźców, głównie z Syrii

screen: bankier.pl

Słyszeliście o tym? Zapewne większość dowiaduje się o tym dziś, po sześciu latach. Widocznie Norwegom wolno, a oni sami uznali że ta sprawa zapewni bezpieczeństwo ich krajowi. W artykule powyżej, przypomniano też, że nie są to pierwsze mury w Europie, postawione po to by powstrzymać falę migrantów. Istniały już wówczas zapory w Hiszpanii, Austrii czy na Węgrzech. W tym roku i kolejnych latach powstały też mury, m.in. w Grecji, Bułgarii i Słowenii.
I jeszcze jedna ciekawostka. W artykule na bankier.pl czytamy, że mur pojawi się w miejscu starego drewnianego ogrodzenia, które służyło do kontroli migracji reniferów.

Czy to znaczy, że Norwegowie mieli przez lata mur, który celowo blokował poruszanie się zwierząt? 😱

2017. Litwa, Łotwa, Estonia

Tym razem artykuł z Wirtualnej Polski (przedruk z defence24.pl)

screen: wp.pl

W tekście czytamy, że kraje bałtyckie wznoszą swoje mury, przede wszystkim po to aby utrudnić infiltrację granicy przez rosyjskie służby. Jest tam też bardzo ciekawy fragment (pogrubiony):

Zdaniem wojskowych ekspertów z Litwy, Łotwy i Estonii, umocnienia na granicy są wymierzone, przede wszystkim, w rosyjskie służby specjalne, wykorzystujące grupy przestępcze i nielegalnych imigrantów do infiltracji krajów bałtyckich poprzez luki w granicach. Zdaniem wojskowych oraz politologów, chociaż ogrodzenia na granicy nie powstrzymają regularnej armii, tworzą poważną przeszkodę dla „przypadkowych” wycieczek rosyjskich żołnierzy do krajów bałtyckich. Podczas pierwszej fazy konfliktu w Donbasie strona rosyjska często uciekała się do argumentacji, że rosyjscy żołnierzy przypadkowo przekroczyli granicę z Ukrainą, ponieważ „zabłądzili”…

I też jakoś, nie przypominamy sobie oburzenia. Ani w Polsce ani w Europie.

2021/2022. Polska

„Granice człowieczeństwa”, „Budowa muru zniszczyła lokalne drogi”, „Mur na granicy to tragedia dla przyrody”, „Najdroższy mur w Europie” – to tylko niektóre tytuły artykułów prasowych.

„Zbiry”, „śmiecie”, „bestialstwo”, „bandyci”, „maszyny bez serca bez mózgu bez niczego”, a nawet… naziści – te i dziesiątki innych epitetów pod adresem polskich służb granicznych oraz państwa polskiego pamiętamy wszyscy.

Atmosfera jaką wówczas kreowały niektóre środowiska w Polsce, każe zadać pytanie – czy ci ludzie nie widzieli wcześniej podobnych murów i działań straży granicznych, w wielu innych krajach? Odpowiedzi mogą być tylko dwie:
– nie widzieli
– widzieli ale zanegowali dopiero teraz. No więc być może coś się od 2016 do 2022 roku zmieniło? Sprawdźmy to.

2022. Finlandia

Fiński Parlament decyduje o budowie muru na granicy z Rosją.

screen: rp.pl

Uzasadnienie brzmi: Rosja może wykorzystać migrantów jako broni do wywierania politycznego nacisku.

Zaraz, chwileczkę. Przeczytaj mi to zdanie jeszcze raz. Drukowanymi.

FINLANDIA BUDUJE MUR NA GRANICY Z ROSJĄ, GDYŻ OBAWIA SIĘ, ŻE MOSKWA MOŻE WYKORZYSTAĆ MIGRACJĘ DO WYWIERANIA NACISKU POLITYCZNEGO

Coooooo??????? Ale jak to? Migranci jako narzędzie do wywierania presji politycznej na inny kraj? 😱😱😱
Czy Franiu, Iwonka, Klaudusia, Daruś, Michaś, Martusia (imiona przypadkowe) i inni to słyszą? Dlaczego nie protestujecie, dlaczego Was tam nie ma? I pytacie, dlaczego forma zdrobniała? Bo macie mental dzieci, które zostały zrobione koncertowo przez Gargamela z Moskwy. I wy prawdopodobnie dalej tego nie rozumiecie.

Aha. Żeby było ciekawiej, plany budowy tego muru przez Finlandię były już w listopadzie 2021 roku, w reakcji na to… co działo się na granicy polsko-białoruskiej. Proszę, tu link z tokfm.pl

Aha jeszcze świeży cytacik z Estonii:

Żyjemy w czasach, gdy ochrona granic jest ważniejsza niż kiedykolwiek. W zeszłym roku Białoruś zaatakowała naszych sąsiadów, wykorzystując w tym celu tysiące migrantów. W tym roku nie mówimy o niczym innym poza pełnoskalową wojną na Ukrainie oraz działaniami i zagrożeniem ze strony Rosji, które wcześniej były nie do pomyślenia

– powiedział Egert Belitszev, rzecznik estońskiej straży granicznej.

No więc, gdzie jesteście?

Wróćmy do końcówki poprzedniego akapitu.
✅ 2016-2021 -> można było stawiać mury.
❌ 2021 – czerwiec 2022 -> nie można stawiać murów.
✅ lipiec 2022 -> znowu można stawiać mury

Bo jak inaczej wytłumaczyć waszą bierność przedtem i teraz? Przecież chyba nie działaliście świadomie na szkodę Polski, prawda? 🙄

No więc, gdzie jesteście hejterzy polskiej Straży Granicznej?

Gdzie jesteście, wy wszyscy mędrcy, szantażujący emocjonalnie, a tak naprawdę sami ulegający szantażowi Moskwy i Mińska?

Gdzie jesteście, pseudoekolodzy, którzy twierdziliście, że polski mur przeszkadza zwierzętom, a przez lata nie widzieliście norweskiego?

Gdzie jesteście, ludzie działający przeciwko państwu polskiemu, niszcząc ogrodzenia, przeszkadzając strażnikom i wojsku w pracy na rzecz bezpieczeństwa kraju?

Ach, no tak. Jeździcie po festynach i robicie z siebie ofiary hejtu. Po tym jak wyrzygaliście się na Straż Graniczną i Polskę i w odpowiedzi spotkała was stanowcza reakcja zwykłych ludzi, którzy nie zgadzają się na wasze działania w przestrzeni publicznej, wy płaczecie, że spotkał was hejt. Przecież to jest cyrk dla idiotów.

Wiecie, że istnieje mechanizm „wsparcia dla ofiary”, więc konsekwentnie od lat, wtłaczacie sami siebie w tę rolę. Robicie złe rzeczy, spotyka was właściwa reakcja, więc wszystko na co was wtedy stać, to nie jest przyznanie się do winy, uznanie, że, no kurwa może jednak tym razem dało się dupy i w sumie to faktycznie, więcej tak nie zrobimy. O nie, co to, to nie. Jedyne co wówczas potraficie, to zrobić z siebie ofiarę.

Przykładów na tę metodę są setki, o których nie raz pisaliśmy i jeszcze z pewnością (niestety) nie raz jeszcze do tego wrócimy. Kogoś opluto (fejk), kogoś wepchnięto pod tramwaj (fejk), ktoś poczuł się urażony na jakieś słowa i tak dalej. Ojej, jesteśmy ofiarami 😱

Ale gdy to wy plujecie, bijecie lub obrażacie – to wtedy, gdy ktoś nie da sobie pluć w twarz, uciekacie… w tę samą rolę ofiary. Obojętne czy jesteście stroną agresywną czy nie – zawsze staracie się sprzedać jako „ofiary hejtu”. Bo wtedy nie trzeba już prowadzić dyskusji na argumenty. Trzeba tylko się ładnie rozpłakać.

Niestety zła wiadomość dla was jest taka, że ludzie już tego fałszu nie kupują.

Czytaj dalej

Żelazna Logika

Soft power czyli co by było gdyby Zeit, Welt, FAZ, ZDF i Bild były w polskich rękach

Opublikowano

on

„Wyrok TSUE nakazuje Niemcom otworzyć elektrownie atomowe. Musimy się dostosować!”, „Nordstream to nasza brzydka gra przeciwko reszcie Europy, opamiętajmy się!”, „Znowu na dyskotece Niemcy pobili Polaka. Skąd w nas ta nienawiść? Wstyd!”

Widzieliście kiedyś podobne tytuły w niemieckich mediach? Trochę abstrakcja, co?

Zastanawialiście się kiedyś, po co kupuje się media? W ogóle, z założenia, jaki jest tego cel? Nie? No to wyobraźmy sobie, co by było gdyby jakiś Jan Kowalski kupił kilka dużych niemieckich portali.

Niemieckich dla przykładu, bo to nasz najbliższy sąsiad. Równie dobrze mogą to być media francuskie kupione przez Holendrów czy włoskie, kupione przez Austriaków. Czy jakiekolwiek inne. Np. rosyjskie kupione przez kogoś innego albo na odwrót, media w jakimś kraju należące do Rosjan. Ten ostatni przykład uruchamia wyobraźnię, prawda?

No to skoro już uruchomiliśmy wyobraźnię i, choć niewypowiedziane, to w naszych głowach pojawiło się magiczne słowo „propaganda„, no to zróbmy taki eksperyment, na podstawie bieżących wydarzeń.

Co by było gdyby…

Niedawno Rosja zamknęła Nordstream 1. W niemieckiej przestrzeni publicznej zaczęły masowo pojawiać się głosy, że Niemcom będzie zimno i „niech ta wojna wreszcie się skończy„. Niemcy w niemieckich mediach prezentują niemiecki punkt widzenia. Normalne, prawda?

No to teraz wyobraźmy sobie, że Polacy mają media w Niemczech. Chcemy żeby Nordstream ostatecznie upadł, a niemiecki rząd wysłał jak najwięcej broni na Ukrainę. I co robimy? Ano, piszemy artykuły. O konieczności poniesienia pewnych kosztów. O tym, że to nieetyczne płacić za gaz i tym samym finansować zbrodnie wojenne. Chwytające za serce reportaże z ukraińskimi uchodźcami. Przekonujemy, tłumaczymy, a nawet grillujemy ich jak żaby, urabiamy, używamy szantażu emocjonalnego i moralnego. Bo interesuje nas tylko to, żeby zrobili to, co leży w interesie Polski. Normalne, prawda?

Czyj punkt widzenia prezentują niektóre polskie media?

A teraz wróćmy do tego zdania. Niemcy w niemieckich mediach prezentują niemiecki punkt widzenia. Normalne, prawda? I przenieśmy to na rodzimy grunt.

Polacy w polskich mediach prezentują… no właśnie. Czyj punkt widzenia?

Czyj punkt widzenia prezentują polskie media, gdy twierdzą, że musimy zamknąć Turów, bo tak nam kazano?

Czyj punkt widzenia prezentują polskie media, gdy twierdzą że na granicy polsko-białoruskiej nie doszło do działań hybrydowych przeciwko Polsce, a wręcz przekonują Polaków, że muszą się ugiąć działaniom Łukaszenki i szantażowi emocjonalnemu?

Czyj punkt widzenia prezentują polskie media, gdy twierdzą że reparacje to temat zamknięty i niegodny, nie wolno przypominać?

Czyj punkt widzenia prezentują polskie media, gdy opowiadają bajki o „wspólnej europejskiej rodzinie”, która ma wspólne interesy i gdy coś ustalono w Berlinie, to jest dobre dla nas?

Czyj punkt widzenia prezentują polskie media, gdy przekonują Polaków, że powinni się wstydzić, gdy działają wbrew Berlinowi, Paryżowi czy Brukseli? Im wolno, a nam nie?

Czyj punkt widzenia prezentują polskie media, gdy twierdzą że CPK, przekop mierzei, gazoport w Świnoujściu czy Baltic Pipe są bez sensu?

Czyj punkt widzenia prezentują polskie media, gdy twierdzą że przemysł stoczniowy, górnictwo albo polskie cukrownie muszą upaść lub trzeba je sprzedać?

Czyj punkt widzenia prezentują polskie media, gdy twierdzą że musimy przystąpić do strefy Euro i zrezygnować z własnej polityki monetarnej?

Czyj punkt widzenia prezentują polskie media, gdy praktycznie zawsze, gdy pojawia się spór na linii Polska – ktokolwiek, tłumaczą rację tego kogoś (obojętne czy to UE, Niemcy, Francja, USA, Czechy, Litwa czy nawet swego czasu Rosja)?

Pytania można by mnożyć, bo tematów jest mnóstwo. Energetyka, klimat, gospodarka, przemysł, kryzys migracyjny (2015 i 2021), polityka międzynarodowa, sojusze, polityka fiskalna, inwestycje, relacje z innymi krajami, nadrzędność prawa krajowego nad unijnym, podatki dla zagranicznych koncernów i tak dalej.

Wróćcie jeszcze raz do samego początku, przeczytajcie te tytuły i zmieńcie nazwę kraju na „Polska” i kontekst np. na elektrownie węglowe, przekop mierzei albo standardowy „obciach i wstyd za Polaków”. Brzmi znajomo?

No to już chyba wszyscy wiemy, po co kupuje się media w innym kraju.

Czytaj dalej