Connect with us

Żelazna Logika

Czy wspieranie Ukrainy, w wojnie z Rosją, leży w interesie Polski?

No właśnie. Jaki jest interes Polski w tej wojnie? Nie moralność, nie chęć „dokopania Ruskim” czy czysto ludzka potrzeba niesienia pomocy ofiarom. Jaka jest chłodna kalkulacja dla Polski?

Avatar photo

Opublikowano

on

No właśnie. Jaki jest interes Polski w tej wojnie? Nie moralność, nie chęć „dokopania Ruskim” czy czysto ludzka potrzeba niesienia pomocy ofiarom. Jaka jest chłodna kalkulacja dla Polski?

Do napisania tego tekstu skłoniły mnie niektóre komentarze pod facebookowym postem o liście niemieckich przedsiębiorców do swojego rządu, w którym apelują o jak najszybsze zniesienie sankcji i nakłonienie walczących stron do zakończenia działań wojennych.

Oprócz oburzenia i krytyki dla postawy Niemców, niektóre komentarze brzmiały tak:

Mariusz: „A co, maja byc takimi idiotami jak Polacy, zeby w imie urojonego braterstwa z upadlincami nalozyc sankcje na wszystko, co zwiazane z Rosja kosztem wlasnego spoleczenstwa? To chyba jakis zart.”

Piotr: „Taka decyzja leży w interesie Niemiec. Każde poważne państwo przede wszystkim dba o swoje (swoich obywateli) interesy, bo po to w ogóle istnieją państwa. To, że nasze państwo jest z dykty i postępuje wbrew interesom swoich obywateli, wcale nie oznacza, że inni mają robić takie same szkodliwe i kosztowne głupstwa, w polityce nie ma wspólnych przyjaciół, wspólne są tylko interesy. Niestety większość mieszkańców Polski nie potrafi tego zrozumieć.

Wojciech: „A wy chcecie umierać za Kijów? Niech sobie każdy w duszy szczerze przed sobą odpowie nie pod publikę?

Damian: „Niemcy wiedzą, że Rosja nie jest dla ich kraju zagrożeniem. Zarazem i jednym, i drugim opłaca się transfer ropy/gazu na Zachód oraz pieniędzy/technologii na Wschód. I jakby to cynicznie nie brzmiało, to niemiecka postawa wcale nie jest szczególnie dziwna

Tomek: „Patrząc zupełnie obiektywnie Ukraińcy wcale nie są tacy nieskazitelni na jakich kreują ich media. To raz. Dwa, żeby napisać taki tekst w odniesieniu do kogoś kto ma dosyć poświęcania swojego kraju w imię tego globalnego konfliktu (bo taki on jest, czy to się niukom podoba czy nie) trzeba mieć mocno naruszony intelekt. Nie ważne czy napisali to Niemcy. Tak naprawdę po tym co wyczynia nasz pseudo rząd takie apele powinny płynąć z Polski.”

Michał: „A naprawdę nie wpadliście na to, że Niemcy od dziesięcioleci stoją gospodarczo wyżej od Polski m. in. DLATEGO że w ich kulturze politycznej nie ma czegoś takiego jak dążenie do „zbawiania” innych nacji kosztem własnych obywateli? Schowajcie na chwilę swoje emocje do kieszeni i spróbujcie to ogarnąć swoją „żelazną logiką”…”

No więc, pomijając różne epitety i przytyki, bo wiadomo, że sprawa wywołuje emocje. Skoro wywołano nas do tablicy, to spróbujemy ogarnąć to „swoją żelazną logiką” 🙂 Interes Niemiec już poznaliśmy, więc teraz zastanówmy się, jaki jest interes Polski.

Interes Polski w roku 2022.

Trwa wojna Rosji z Ukrainą. Jej wynik zadecyduje o kształcie Ukrainy oraz pozycji obu tych krajów w następnych dekadach. Zatem pora odpowiedzieć sobie na następujące pytania, w kontekście ewentualnych rozstrzygnięć. Z góry przepraszam za trywialność niektórych pytań, ale widocznie takie też trzeba zadać 😉

Czy w interesie Polski jest aby za Przemyślem stały wojska ukraińskie czy rosyjskie?

Czy w interesie Polski jest aby Rosja wyszła z wojny silniejsza czy słabsza i czy możemy się do tego przyczynić? W każdym aspekcie – militarnie, gospodarczo, geograficznie, w stosunkach międzynarodowych (zarówno w ramach relacji z mocarstwami, krajami G20, jak i z krajami regionu jak Litwa, Gruzja, Białoruś, Słowacja, Rumunia czy wreszcie Szwecja i Finlandia)?

A skoro te dwa ostatnie kraje, czy w interesie Polski jest poszerzenie NATO o Szwecję i Finlandię? I czy w interesie Polski jest większa obecność wojsk NATO w Polsce i krajach z nami sąsiadujących, a także zacieśnienie współpracy pomiędzy wszystkimi krajami wschodniej flanki?

Czy w interesie Polski jest duży czy jak najmniejszy udział Rosji w gospodarce Unii Europejskiej?
Czy w interesie Polski jest idąca za tym ekonomiczna symbioza rosyjsko-niemiecka (francuska, holenderska)? Symbioza która przejawia się głównie w taniej energii dla gospodarki niemieckiej (francuskiej, holenderskiej), co sprawia że firmy z tych krajów mogą dominować na rynkach europejskich?
I w drugą stronę, finansując Rosję, tworzyć z niej kraj coraz silniejszy, który w zaledwie 20 lat dźwignął się po zapaści do dzisiejszej pozycji i dzięki temu… zmodernizował swoją armię.

Czy w interesie Polski jest jak najszybsze zakończenie wojny i spokojny powrót Rosji do „europejskiej gry„, zarówno politycznej, jak i ekonomicznej? Pokazanie Rosjanom przez świat, że w zasadzie to mogą sobie najechać sąsiedni kraj, mordować, niszczyć, gwałcić i rabować, byleby tylko wojna zakończyła się jak najszybciej i nie ucierpiało na tym „jądro” UE?
A po tym wszystkim swobodna odbudowa swojej armii?
Czy raczej trwanie konfliktu, powodujące „wykrwawianie się” Rosji na wojnie, której być może nigdy nie wygra (w takim zakresie, w jakim by chciała), a nawet jeśli wygra – wyjdzie z niej mocno pokiereszowana?

Czy w interesie Polski jest silna pozycja Polski wewnątrz Unii Europejskiej? Przez cały czas swojego członkostwa w UE byliśmy członkami drugiej kategorii. Nasz głos był tłumiony przez interesy potęg europejskich. Obecna sytuacja, pokazała krajom Europy Środkowej, że mamy tożsame interesy nadrzędne (bezpieczeństwo) i możemy stanowić silny blok, będący przeciwwagą dla dominacji Niemiec, Francji i krajów Beneluxu. Osobną sprawą jest to, czy będziemy potrafili to wykorzystać. Chodzi tylko o sam fakt – czy w interesie Polski jest świadomość zbieżnych interesów i wspólne działanie krajów od Finlandii po Rumunię i od Mołdawii po Czechy?

Czy w interesie Polski jest, żebyśmy kupowali rosyjski gaz bezpośrednio lub via Niemcy czy abyśmy sprzedawali Niemcom gaz z Norwegii lub USA?

Czy w interesie Polski, kiedykolwiek w całej naszej tysiącletniej historii, były dobre stosunki Niemiec z Rosją?

Odnosząc się teraz do komentarzy z fejsa.

Czy chcemy umierać za Kijów?
A czy umieramy przez wysyłanie im broni i blokowanie rosyjskich surowców?

Czy nałożenie sankcji na Rosję jest kosztem polskiego społeczeństwa?
Oczywiście że jest. Ale czy to wysoki koszt za powstrzymanie Rosji na Dnieprze zamiast na Bugu, a może na Wiśle?

Czy to wysoki koszt dla zmiany pewnych reguł europejskiej gry, których podstawą jest wyrzucenie Rosji poza nawias i odebranie jej możliwości zarabiania olbrzymich pieniędzy i wykorzystywania tych pieniędzy do wpływania na rządy i samorządy poszczególnych krajów?

Czy lista polityków zachodnich zatrudnionych w rosyjskich spółkach oraz organizacji proekologicznych i innych, realnie wywierających wpływ na politykę w krajach Europy – naprawdę nikogo niczego nie nauczyła? To jest koszt Rosji za bycie silną w Europie. My ponieśmy swój, za to samo.

Niemcy wiedzą, że Rosja nie jest dla ich kraju zagrożeniem.
A czy dla Polski jest czy nie jest zagrożeniem? Niekoniecznie militarnym, również poprzez dominację gospodarczą, jak np. niekorzystne umowy z Gazpromem lub próby wrogiego przejęcia Azotów czy Lotosu, jakie podejmowała Rosja całkiem niedawno.

A naprawdę nie wpadliście na to, że Niemcy od dziesięcioleci stoją gospodarczo wyżej od Polski m.in. DLATEGO że w ich kulturze politycznej nie ma czegoś takiego jak dążenie do „zbawiania” innych nacji kosztem własnych obywateli?
Niemcy stoją gospodarczo wyżej od Polski, tylko i wyłącznie w wyniku podziału świata w Jałcie, po Drugiej Wojnie Światowej. Plus wcześniejszy okres odkryć geograficznych i podziału pracy. Tak samo Austria, Dania czy Belgia stoją wyżej od Węgier, Rumunii czy Białorusi, choć są krajami o, teoretycznie, porównywalnym potencjale (cd. w następnym akapicie)

Interes Polski w roku 1920, roku 1939, 1914, 1772, 1795, w roku 1989… Prawdopodobnie też w 2050 i każdym innym.

Wyżej zadane pytania powinny dać odpowiedź na to, czy wsparcie dla Ukrainy to „zbawianie innych nacji kosztem własnych obywateli”, czy też jest to zabezpieczanie interesów obywateli Polski, daleko od naszych granic. Dokładnie tak, jak robią to od wieków światowe mocarstwa i kraje, które chcą być podmiotami na arenie międzynarodowej. Mówiąc wprost, w polityce międzynarodowej, dba się o swoje interesy na zewnątrz, a nie wewnątrz.

W czasach pokoju przez wywieranie wpływu (wszelkimi metodami: wywiadowczymi, ekonomicznymi, za pomocą wszelakich instytucji międzynarodowych, a nawet przy użyciu organizacji pozarządowych? Oraz – last but not least – agenturą wpływu w środowiskach opiniotwórczych i za pomocą mediów). Robią to wszyscy, wszędzie. Niemcy finansując organizacje czy kupując media w innych krajach, Amerykanie podsłuchując Niemców czy Duńczyków, Rosjanie wysyłając szpiegów, Brytyjczycy, Francuzi, Rosjanie, Chińczycy i wszyscy inni. Więc… może też róbmy swoją politykę poza Polską i tam róbmy rzeczy korzystne dla nas?

W czasach wojny dochodzi cały szereg działań, o których nie będziemy tu pisać – ale które robi się po coś. Tym czymś jest właśnie interes własnego kraju. Bo jaki interes mieli Amerykanie lądując w 1944 roku w Europie, gdy mieli swoją wojnę na Pacyfiku od trzech lat? Jaki interes mieli Francuzi, wspierając Polskę w 1920 roku?

W czasie wojny zabezpieczanie swoich interesów może też odbywać się cudzymi rękami. Po prostu. I to właśnie robi Polska dziś kilkaset kilometrów na wschód od swoich granic. Chyba pierwszy raz w naszej historii to nie my umieramy za kogoś lub za siebie samych, lecz ktoś umiera „za nas” (w cudzysłowie, bo Ukraińcy umierają dla swojego kraju, a nie dla kogoś innego). Przy naszym wsparciu. Bo to jest zbieżne z tym, co jest dobre dla Polski.

Więc jeśli pytasz, czy Polska powinna ponosić koszty wojny na Ukrainie, to bez wahania odpowiadam: Tak, tak, po trzykroć tak!

Bo słaba Rosja, jako kraj od stuleci wrogo wobec Polski nastawiony, jest i zawsze będzie w interesie Polski. Kilkaset czołgów, droższy węgiel, droższe masło i niecały 1% naszego PKB przeznaczony na pomoc Ukraińcom to jest absurdalnie niska cena naszego bezpieczeństwa i próby realizacji głównego celu geopolitycznego Polski.

Nie wierzycie że to niska cena? Zapytajcie Waszych rodziców o cenę lat stalinizmu 1945-53, Poznania ’56, Gdyni, Gdańska, Szczecina ’70, stanu wojennego i całego tego syfu jakie przyniosła do Polski sowiecka zaraza, tocząca nasz kraj przez pół wieku komunizmu.

Zapytajcie Waszych dziadków i pradziadków, którzy pamiętają cenę 1939-45 (a wcześniej „operacji polskiej NKWD”). Widzieliście zdjęcia Warszawy po 1944 roku? Widzieliście Gdańsk 1945? Widzieliście Katyń?

Tak, słyszę, jak mówisz: „to już nie te czasy”. Na pewno? A widziałeś Mariupol, Charków i Buczę?

Znów słyszę, jak mówisz: „szansa na to, że to ponownie wydarzy się u nas, jest na poziomie (tu wstaw procent, na jaki szacujesz)”. Ile dałeś? Dziesięć procent? Jeden procent? Jeden promil? Ile by to nie było, wciąż jest to więcej niż wygrana w totolotka albo Mistrzostwo Świata dla Polski w listopadzie w Katarze. Nawet jeśli to jest promil, to wciąż dopuszczasz, że to może się wydarzyć. I wiem, że dajesz na to większe prawdopodobieństwo niż jeszcze rok temu.
A teraz się zastanów, ile życia przed Tobą i Twoją rodziną. Pewnie jakieś kilkadziesiąt lat. I co? Nadal uważasz, że jeszcze za Twojego życia, dajmy na to w 2042 roku, to będzie ten sam promilek? Perspektywa 20 lat to dużo? To przypomnę, że z grubsza 20 lat temu był atak na WTC, Putin dopiero rozgrzewał się na Kremlu, mieliśmy prezydenta Kwaśniewskiego, Polski nie było jeszcze w Unii, Edyta Górniak śpiewała na MŚ w Korei, w internecie królowały fora dyskusyjne i gadu-gadu, zaś Facebook powstanie za dwa lata, a iPhone dopiero za pięć.
Dwadzieścia lat. Dużo czy mało? A trzydzieści? Czterdzieści?

No więc jaka jest szansa, że dojdzie do wojny Polski z Rosją? I jaką cenę jesteś gotów ponieść, żeby do niej nie doszło?

Życie milionów ludzi i przetrącone kręgosłupy dziesiątek milionów. To jest cena wojny i zniewolenia. A nie droższe pomidory, baton czy nowe meble. I w naszym interesie jest ponieść tę cenę, po to abyśmy ani my, ani nasze dzieci, ani nasze prapraprawnuki nigdy nie poniosły wyższej ceny.

A wręcz przeciwnie. Abyśmy żyli w Polsce silniejszej niż wczoraj i silniejszej niż dziś.
I to od nas zależy, czy tak się stanie.

Tekst powstał dzięki naszym patronom. Wspieraj nas i dołącz do drużyny Takżetego!

Wesprzeć nas można poprzez Patronite

Czytaj dalej

Żelazna Logika

Europejscy politycy i ich związki z rosyjskimi spółkami

Od lewej: Gerhard Schroeder, Francois Fillon, Johannes Teyssen, Angela Merkel, Mark Rutte, Dmitrij Miedwiediew, Aleksiej Miler, Gunther Oettinger

Avatar photo

Opublikowano

on

Fot. Wikimedia Commons

Były Kanclerz Niemiec, były Kanclerz Austrii, były premier Francji, były premier Finlandii, była Minister Spraw Zagranicznych Austrii. Co ich łączy? Wszyscy pracują lub pracowali dla rosyjskich spółek energetycznych

Temat nie jest nowy. Poruszaliśmy go już, wspólnie z Jakubem Wiechem, w lipcu 2021 roku

Czy gdziekolwiek na świecie istnieje kraj, który na tak wielką skalę zatrudnia byłych, wysokich rangą polityków z innych krajów? Czy Rosja nie obawia się, że politycy na emeryturze, mogliby działać w rosyjskich spółkach na korzyść swoich krajów? A może… ma być dokładnie odwrotnie i to teraz dokonuje się rozliczenie za wcześniejsze wpływy? Przyjrzyjmy się tym ludziom i ich działaniom.

Gazowy Gerd

Listę musi otwierać Gerhard Schroeder. Były Kanclerz Niemiec (październik 1998 – listopad 2005) z ramienia SPD. 24 października 2005, pod koniec piastowania urzędu kanclerskiego przez Schroedera, niemiecki rząd zapewnił Gazpromowi, gwarancję dofinansowania gazociągu Nordstream kwotą 1 mld Euro. Tych gwarancji jednak nigdy nie wypełniono.

Dwa miesiące po odejściu z rządu, Schroeder znalazł zatrudnienie w spółce Nord Stream AG, jako przewodniczący komitetu akcjonariuszy. W 2017 roku, został mianowany na dyrektora zarządu rosyjskiego giganta petrochemicznego Rosnieft, na który po aneksji Krymu, Unia Europejska nałożyła sankcje. W Rosniefcie, Schroeder miał zarabiać 600 tys. dolarów rocznie. W roku 2022, były niemiecki kanclerz został nominowany do rady nadzorczej Gazpromu.

Stoiber, Schroeder, Putin, Miedwiediew, fot. Wikimedia Commons

W 2022 roku ujawniono że Gerhard Schroder był od 2005 roku doradcą koncernu Ringier Axel Springer. Koncern ten, przez spółkę zależną RASP, jest właścicielem m.in Onetu, Newsweeka, Faktu, Business Insidera, Forbesa, ofeminin, Noizz, Przeglądu Sportowego czy polskiego oddziału Politico.

Gerhard Schroeder, oprócz pracy dla rosyjskich spółek i niemieckich mediów, zasłynął również z wielu kontrowersyjnych wypowiedzi. M.in. po rosyjskim ataku na Ukrainę w 2014 roku, który porównał do bombardowania Jugosławii przez NATO. Z kolei w roku 2008, po rosyjskiej inwazji na Osetię Południową i Abchazję, winą obarczył prezydenta Gruzji, Grigorija Saakaszwilego.

W styczniu 2022, tuż przed inwazją na Ukrainę, Schroeder krytykował niemiecką szefową dyplomacji Annalenę Baerbock, za to że zdecydowała się odbyć wizytę w Kijowie, przed lotem do Moskwy, co nazwał nawet „małą prowokacją”. Pochwalił jednak Baerbock, za to że w Kijowie stanowczo sprzeciwiła się dostawom broni z Niemiec na Ukrainę.

Dzięki swojej działalności, Schroeder dorobił się w Niemczech pseudonimu „Gazowy Gerd”

Fundator

Wolfgang Schüssel, Kanclerz Austrii w latach 2000-2007. Przez wiele lat sprzeciwiał się czeskiej elektrowni atomowej w Temelinie. Po zakończeniu politycznej kariery, w 2010 roku pojawił się w Radzie Nadzorczej niemieckiego koncernu energetycznego RWE. Oczywiście elektrownie atomowe należące do RWE, już mu tak nie przeszkadzały.

Wolfgang Schüssel, fot. Wikimedia Commons

W 2007 roku został członkiem zarządu Fundacji Bertelsmanna, znanej z tworzenia rankingu demokracji, w którym Polska zanotowała niedawno spadek o 29 miejsc. Innym zadaniem Schussela było szefowanie Fundacji Adenaura (od 2015 roku), która przez lata odpowiedzialna była za Dialog Petersburski, coroczny panel dyskusyjny, uważany za jedną z najistotniejszych rosyjsko-niemieckich inicjatyw dyplomatycznych. Zaś w Polsce jest m.in. partnerem Campusu Polska Przyszłości.

W 2018 roku, były kanclerz Austrii znalazł zatrudnienie w rosyjskiej spółce telekomunikacyjnej MTS, zaś rok później był już członkiem rady dyrektorów w Łukoilu, największej rosyjskiej prywatnej spółce naftowej. Z tego stanowiska zrezygnował w marcu 2022, wydając oświadczenie, w którym napisał, m.in.: „Zawsze opowiadałem się za konstruktywnymi stosunkami między UE a Rosją. Jednak wraz z brutalnym atakiem na Ukrainę i bombardowaniem ludności cywilnej, Rosja przekroczyła czerwoną linię”

Rodzinny Konsultant

Francois Fillon, Premier Francji w latach 2007-2012, piastował również urzędy ministra: Edukacji, Spraw Zagranicznych, Ekologii i Transportu. W 2017 Fillon kandydował wyborach prezydenckich we Francji, osiągając 20% głosów i nie wchodząc do drugiej tury. Swojego poparcia udzielił Emmanuelowi Macronowi.

🔥 DOŁĄCZ DO NAS I WSPIERAJ TAKZETEGO.PL !! 🔥

W roku 2017, Francois Fillon założył firmę konsultingową Apteras Sarl, która wspierała francuskie firmy działające w Rosji. W 2021 roku wszedł do zarządów dwóch rosyjskich koncernów petrochemicznych. W czerwcu do Zabureżnieft z nominacji rosyjskiego rządu, a w grudniu do Sibur. Z obydwu stanowisk zrezygnował 25 lutego 2022 roku.

W 2017 Fillonowi wytoczono proces, za zatrudnienie swojej żony w charakterze asystentki parlamentarnej, które uznano za fikcyjne. W wyniku procesu, Fillon został skazany na pięć lat więzienia, w zawieszeniu na trzy.

Tańcząca z wilkami

Karin Kneissl, Minister Spraw Zagranicznych Austrii w latach 2017-2019. Oto jej najbardziej znane wystąpienie publiczne, z tamtego okresu:

Film wyżej nagrano na weselu Karin Kneissl, w 2018 roku, na którym pojawił się Władimir Putin. Prezentem ślubnym od rosyjskiego prezydenta, były kolczyki o wartości ok. 50 tys. dolarów. Na koniec tańca, Kneissl oddała Putinowi głęboki ukłon, co było bardzo szeroko komentowane przez światowe media.

Karin Kneissl, od 2020 roku jest felietonistką Russia Today, za co została uznana przez opinię publiczną, jako „rzeczniczkę politycznej agendy Kremla”.

W 2021 została powołana do rady dyrektorów Rosnieftu, na wniosek rosyjskiego rządu. Ze stanowiska złożyła rezygnację w maju 2022. Wydawać by się mogło, że po inwazji na Ukrainę i rezygnacji (późno, bo późno ale jednak) ze stanowiska w Rosniefcie, Karin Kneissl zmieniła swoją optykę wobec Rosji

A jednak jest inaczej. Pani Kneissl, najwyraźniej uważa że Unia Europejska popełnia błąd w relacjach z Rosją. Oto tweet jaki zamieściła w sierpniu 2022. Podpis brzmi:
„Luty 2023. Putin przyjmuje w Soczi delegację UE”

Jej tweet zebrał mnóstwo krytycznych komentarzy. Z czego jakaś połowa wyszła z Polski 😉

Zaledwie dwa tygodnie później, piątego września, Kneissl pojawiła się na wschodnim forum ekonomicznym we Władywostoku, gdzie skrytykowała pomysł grupy G7 oraz Unii Europejskiej, wprowadzenia pułapu cenowego na ropę, co ma bezpośrednio uderzyć w Rosję.

Obecnie Karin Kneissl mieszka w Libanie.

Załatwiacz pozwoleń

Paavo Lipponen, premier Finlandii od 1995 do 2003 roku. Od 2008 roku piastował stanowisko doradcy ds. ochrony środowiska przy konsorcjum Nord Stream AG. Lipponen informował, że zaoferowano mu stanowisko w radzie nadzorczej spółki, jednakże zdecydował iż wystarczy mu rola konsultanta. Jego usługi świadczone dla Nord Stream, opisane były jako „zdobywanie pozwoleń i wszelkich formalnych decyzji środowiskowych na obszarze wód terytorialnych Finlandii”

Rząd Finlandii, niechętny wcześniej podbałtyckiej rurze, wydał zgodę na budowę gazociągu Nord Stream w listopadzie 2009.

Niekończąca się lista nazwisk

Putin gdyby czytał tę listę, wyglądałby prawdopodobnie tak:

Fot. Wikimedia

Pełna lista byłych wpływowych polityków europejskich, pracujących dla rosyjskich spółek jest o wiele dłuższa. Wspomnieć tutaj wypada jeszcze następujące nazwiska:

🇦🇹 Hans-Jörg Schelling, Minister Finansów Austrii 2014 – 2017.
W 2018 roku zostaje doradcą Gazpromu ds. budowy Nord Stream 2

🇫🇮 Esko Akho, Premier Finlandii 1991-1995
Członek zarządu Sbierbanku od 2017 roku. Złożył rezygnację 24 lutego 2022.

🇫🇷 Arnaud Le Foll, Minister Finansów Francji
Dyrektor Novatek, gazowego potentata rosyjskiego do 12 grudnia 2022.

🇩🇪 Henning Voscherau, przewodniczący Bundesratu 1990-1991, burmistrz Hamburga 1988-1997, wiceprezes SPD do 2001 rok
Od 2012 roku szef rady dyrektorów South Stream

🇬🇧 Gregory Barker, Minister Energii i Klimatu Wielkiej Brytanii 2010-2014
Prezes En+, firmy zajmującej się zieloną energią i metalami. En+ posiada pakiet kontrolny Rusalu, największego producenta aluminium na świecie. Barker złożył rezygnację w marcu 2022

🇦🇹 Christian Kern, Kanclerz Austrii 2016-2017
Członek zarządu Kolei Rosyjskich 2019 – 24 luty 2022

🇩🇪 Marion Scheller, urzędniczka Ministerstwa Gospodarki Niemiec, zajmująca się projektami energetycznymi niemieckiego rządu
Od 2016 w Zarządzie Gazpromu. Jak ocenił Die Welt „Gazpromowi udało się złowić wpływową lobbystkę”

🇸🇪 Ulrica Schenström, sekretarz stanu w gabinecie premiera Szwecji 2006-2007
Zatrudniona w Nord Stream, w czasie gdy spółka starałą się o pozwolenie szwedzkiego rządu

🇩🇪 Mathias Warnig, były oficer Stasi. Zna Putina co najmniej od 1991 roku, w ramach kontaktów z KGB. Jedna z kluczowych postaci.
Dyrektor Zarządzający Nord Stream AG w latach 2006-2015. Członek rady nadzorczej Banku Rossija, Rosnieftu, Transniefti. Prezes zarządu Gazprom Szwajcaria w latach 2011-2015.

Cenisz naszą pracę? Chcesz więcej podobnych artykułów?
Dołącz do naszych patronów i wspieraj takzetego.pl!

Czytaj dalej

Żelazna Logika

Czy o taką praworządność wam chodzi?

Avatar photo

Opublikowano

on

Wczoraj opinią publiczną wstrząsnęło umorzenie przez sąd sprawy Barbary Kurdej-Szatan. Ale lista działań sądów, które dają do myślenia, jest o wiele dłuższa

Barbara Kurdej-Szatan użyła określeń „maszyny bez mózgu i serca” oraz „mordercy” w stosunku do funkcjonariuszy Straży Granicznej. Sąd umorzył postępowanie o zniesławienie, o czym poinformował na Twitterze, mec. Jacek Dubois

https://twitter.com/JacekDubois/status/1600082207892131841?s=20&t=UwKFu3e6GpEXAsmuZhP7bw

„Sąd Rejonowy w Pruszkowie postanowieniem z dnia 6 grudnia 2022 r. umorzył postępowanie przeciwko oskarżonej Barbarze Kurdej-Szatan, uznając, że czyn zarzucany oskarżonej nie zawiera znamion czynu zabronionego” – tak brzmi komunikat od sekcji prasowej sądu.

Dzień 6 grudnia przynosi jednak więcej wyroków i umorzeń w innych ciekawych sprawach. Najciekawsze zebrała w jednym miejscu adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram

Sprawa 1. Ziemkiewicz i Ogórek

Za słowa „„Elżbieta Podleśna jest psychologiem, psychoterapeutą, ma pacjentów, przyjmuje i prowadzi regularną praktykę”, „Mam wrażenie, iż ich przyprowadza na rozmaite eventy (…) zachowują się, jakby mieli pranie mózgu fachowo zrobione”, „Wrażenie takie możemy odnosić i jeżeli jest to wykorzystywanie własnych umiejętności, tutaj de facto quasi-lekarskich, do manipulowania ludzką psychiką, to ja myślę, że (…) czekam cały czas na reakcję Towarzystwa Psychologicznego w takiej sprawie” 

Wyrok skazujący na 10 tys. złotych grzywny, gdyż zdaniem Sądu przekroczono dozwoloną krytykę, a ich słowa nie były oparte na prawdzie i podważyły zaufanie do Podleśnej jako psychoterapeutki.

Sprawa 2. Kierowniczka Ikei

W wewnętrznej sieci, pracownik Ikea, zacytował Biblię w temacie osób homoseksualnych. „Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich” oraz „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich”

Został zwolniony. Wytoczył proces o dyskryminację wyznaniową. Sąd uniewinnił kierowniczkę sklepu, uznając iż wyrażane opinie nie miały związku z religią

Sprawa 3. Barbara Kurdej-Szatan

Opisana na wstępie. Sąd nie dopatrzył się znieważenia funkcjonariuszy SG, słowami „mordery” czy „maszyny bez mózgu i serca”

Sprawa 5. Sadurski vs TVP

TVP wytoczyła proces prof. Sadurskiemu za wpis na Twitterze, w którym nazwał ją „goebbelsowskimi mediami”. Sąd oddalił skargę. W uzasadnieniu czytamy: „w szerokim dyskursie społecznym i politycznym niewątpliwie ugruntowane jest przekonanie co do ścisłego powiązania TVP z ugrupowaniem politycznym sprawującym obecnie władze w Polsce”.

W tym miejscu warto wspomnieć naszych kolegów z Nagrody Złotego Goebbelsa. Ich zbanowano m.in. za…. użycie nazwiska, które kojarzy się z nazizmem.

Sprawa 7. Śnieżkami w policyjny samochód

Pani Gregorczyk-Abram jest zdumiona, że w policyjny (ani żaden inny) samochód nie powinno się rzucać śnieżkami. I podobno to „wiele mówi o tym kraju”. Cóż, przypomnimy tylko że to nie jest jakaś nowość, a za podobne zabawy można trafić za kratki

Inne wyroki

W tym miejscu warto przypomnieć inne wyroki.

Sprawa Piekara – Wellman

Za słowa” Do aborcji potrzebne jest zapłodnienie… Do zapłodnienia potrzebny jest seks… Dobrze wiedzieć, że Dorocie Wellman nie grozi aborcja!” – Dorota Wellman pozwała go za naruszenie dóbr osobistych. Wygrała – sąd nakazał Piekarze opublikowanie przeprosin na łamach „Gazety Wyborczej” i „Wysokich Obcasów”, a także wpłatę 25 tys. zł na cel społeczny. Łącznie ok. 500 tys. zł.

Dopiero w kolejnej instancji sąd oddalił pozew.

Jan Śpiewak i „dzika reprywatyzacja”

Sąd skazał Jana Śpiewaka na karę grzywny oraz obowiązek opublikowania przeprosin za przypisanie jednemu z adwokatów „udziału w dzikiej reprywatyzacji”

https://twitter.com/JanSpiewak/status/1237372012659687425

Koszty przeprosin oszacowano na ok 250 tys. złotych.

Sławomir Cenckiewicz i mem

Sprawa z 2019 roku. Sławomir Nitras wytoczył Sławomirowi Cenckiewiczowi proces o zniesławienie za opublikowanie mema

https://twitter.com/Cenckiewicz/status/1169241665393057794

Cenckiewicz musiał wpłacić 10 tys. złotych na cele charytatywne oraz zwrócić 3,5 tys. zł kosztów sądowych Nitrasowi

 

 

Sadurski o PiS „zorganizowana grupa przestępcza”

Wyrok uniewinniający. W uzasadnieniu czytamy: „Określenie jest z pewnością ostre, ale mieści się w dopuszczalnej krytyce. W tym przypadku wolność wypowiedzi ma prymat przed ochroną dobrego imienia powoda też z uwagi na ocenę stron. Z jednej strony obecnie rządzącej partii politycznej i z drugiej pozwanego jako uczestnika debaty publicznej” oraz:

„nie jest wykluczone posługiwanie się nawet drastycznymi, wywołującymi kontrowersję formami ekspresji i poglądów w kwestiach o doniosłym znaczeniu społecznym”.

A także:wolność wypowiedzi odnosi się nie tylko do przychylnych lub neutralnych wypowiedzi, ale też do takich, które mogą być rażące, szokujące czy niepokojące”. „Jak wskazuje Trybunał, tego wymaga pluralizm tolerancja i otwartość, bez których nie może istnieć demokratyczne społeczeństwo”

KOMENTARZ ŻL

 

Po pierwsze.
Wpis Pani Gregorczyk-Abram, o tym po której stronie jest św. Mikołaj. Czy Wam to też coś przypomina?

https://www.youtube.com/watch?v=eJ5RDxzOfUk

Po drugie.

https://twitter.com/zelazna_logika/status/1600109182849814529?s=20&t=_1_nhE2Rj8rX9GRm1YuZpA

Po trzecie.

W sprawie prof. Sadurskiego czytamy, że wolność słowa ma prymat przed ochroną dobrego imienia. Że kwestie o znaczeniu społecznym dopuszczają używanie drastycznych form wypowiedzi. A także, że wolność wypowiedzi odnosi się nie tylko do przychylnych lub neutralnych wypowiedzi, ale też do takich, które mogą być rażące, szokujące czy niepokojące”. Gdyż, TEGO WYMAGA PLURALIZM, TOLERANCJA I OTWARTOŚĆ

Dlaczego w tej sprawie, można dopuścić drastyczne formy wypowiedzi, a w innych nie?

Po czwarte. Zapamiętajcie.

❌ NIE WOLNO:

  • dzika reprywatyzacja
  • mam wrażenie, że przyprowadza pacjentów na eventy
  • jej aborcja nie grozi
  • cytować Biblię
  • mem
  • i wiele innych, np. rzucać tortem

✅ WOLNO

  • mordercy, maszyny bez mózgu i serca – o ludziach strzegących granic RP
  • zorganizowana grupa przestępcza, goebbelsowskie media
  • rzucać śnieżkami w policyjny samochód
  • naruszać nietykalność cielesną funkcjoniariuszy policji
  • i wiele innych, np. Babcia Kasia i jej odszkodowanie

I po piąte.

W Polsce uznaniowo ktoś decyduje o tym, czy jakieś słowa pod adresem innego człowieka lub grupy ludzi, są obraźliwe czy nie. I na tej podstawie, zasądza się ludziom grzywny lub obowiązki publikacji przeprosin, za kwoty wielokrotnie przekraczające średnie wynagrodzenie i możliwości przeciętnego obywatela. Czy tylko nam przypomina to formę cenzury i karania „niepokornych”?

Czy to jest ta praworządzność, o którą walczycie?

PS. Podobnych spraw jest o wiele więcej. Być może rozbudujemy ten tekst w przyszłości. Jeśli uważacie, że coś powinno się tu znaleźć, podeślijcie w privach lub komentarzach

 

 

 

Czytaj dalej

Żelazna Logika

„Skrajnie prawicowy” Marsz Niepodległości czyli Reuters i jego autorzy z Polski. Przegląd ostatnich lat.

To już chyba taka tradycja, że 11 listopada powstają podobne teksty, z podobnymi tezami, z nieomal identycznymi tytułami (koniecznie zawierającymi zwrot „far-right”), ozdobione zdjęciami z racami.

Avatar photo

Opublikowano

on

Dziś na łamach Reutersa, jak co roku, mogliśmy przeczytać o „far-right Independence Day march”.

To już chyba taka tradycja, że 11 listopada powstają podobne teksty, z podobnymi tezami, z nieomal identycznymi tytułami (koniecznie zawierającymi zwrot „far-right”), ozdobione zdjęciami z racami.
I oczywiście, wszystkie pisane przez autorów z Polski. Poniżej przegląd artykułów z Reutersa o Marszu Niepodległości, z kilku ostatnich lat.

2022. Agnieszka Pikulicka-Wilczewska i Marek Strzelecki

✅ „Far-right”

✅ Polscy autorzy

✅ Zdjęcie z racami

Całość możemy przeczytać tutaj

2021. Joanna Plucinska i Anna Włodarczak-Semczuk

✅ „Polish far-right”

✅ Polscy autorzy

✅ Zdjęcie z racami

Link do artykułu tutaj

2020. Alan Charlish i Alicja Ptak

✅ „Polish far-right”

✅ Polska autorka

✅ Zdjęcie z racami

Link do artykułu – tutaj

2019. Anna Koper i Kacper Pempel

✅ „Polish far-right”

✅ Polscy autorzy

✅ Zdjęcie z racami

Tekst przeczytamy tutaj

I tak dalej. Zbitka słów „polish far-right” podczas obchodów Marszu Niepodległości, sukcesywnie od lat jest powtarzana przez Polaków piszących relacje dla Reutersa. Później jest powielana na wszystkie portale. W kółko ta sama kalka. Sianie atmosfery grozy, utrwalanie przerażenia i strachu, przed „polską skrajną prawicą”, w zachodniej opinii publicznej. Przy jednoczesnym odpychaniu zwykłych Polaków od tego marszu i tego dnia.

Kto i po co to robi? Na to pytanie, już każdy znajdzie swoją odpowiedź…

Czytaj dalej