Connect with us

Żelazna Logika

Donald Tusk: „Czas pokuty za takie winy, jakie były udziałem Niemiec w czasie II wojny światowej, nigdy się nie kończy”

Avatar photo

Opublikowano

on

Takie słowa padły z ust Donalda Tuska z mównicy sejmowej. Ale nie tylko takie. Było tego znacznie więcej. Poniżej pełna wypowiedź.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiaj rozmawiamy w naszym Sejmie o sprawie, która budzi niepokój wszystkich Polaków, wszystkich niezależnie od tego, jakie reprezentują poglądy polityczne, jaką wiedzę historyczną posiadają, jakie doświadczenia z czasów wojny czy z ostatnich dziesięcioleci ich dotknęły. Także ten niepokój odczuwają ci wszyscy na tej sali, którzy mają różne poglądy na to, jak wyjść ze stanu tego niepokoju, jak dobrze i skutecznie zabezpieczyć polskie interesy. Mogą mieć różne poglądy na praktyczne działania naszej Izby i naszych polityków skierowane na uzyskanie celu nadrzędnego polskiej polityki w relacji z naszym zachodnim sąsiadem, czyli dobrego sąsiedztwa, bezpieczeństwa Polski w stosunkach z Niemcami i sprawiedliwego bilansu relacji także historycznych między Polską a Niemcami.

Dzisiaj trzeba bardzo głośno i solidarnie powiedzieć, niezależnie od tego, jaką partię reprezentuje się, że Polacy są zaniepokojeni przede wszystkim tym, co obserwujemy w Niemczech. Nie można nie zauważać, nawet wtedy, kiedy ma się najbardziej szlachetne, europejskie intencje, ewolucji postaw niemieckich, ewolucji tak wyraźnej również wśród polityków niemieckich, zarówno dzisiaj rządzących Niemcami, jak i tych, którzy stanowią najważniejszą opozycję polityczną dla rządu kanclerza Schrödera, a więc także CDU. Jak mówię o niepokoju związanym z ewolucją pewnych postaw, to mówię przede wszystkim o czymś, co nie zawsze jest zauważalne na pierwszy rzut oka, o czymś, co wymaga ciągłej czujności i odpowiedniej historycznej wrażliwości ze strony obserwatorów tego, co się dzieje w Niemczech. Ale ja to odczuwam bardzo wyraźnie. Może dlatego że jestem urodzony w Gdańsku, mieszkam tam z dziada pradziada, moi rodzice, dziadowie, przodkowie musieli być wyczuleni na problematykę polsko-niemiecką. Otóż ta wrażliwość dzisiaj mówi nam, że Niemcy chcą wyzbyć się historii, że dzisiaj Niemcy niezależnie od tego, jaką partię polityczną tam reprezentują, chcieliby w dużej mierze napisać jednak tę historię na nowo, a najlepiej o niej zapomnieć. I niestety, mówię o tym z wielką przykrością, nie zmieniają tego niepokojącego faktu społecznego i politycznego wypowiedzi najszlachetniejszych przedstawicieli niemieckiej sceny politycznej. Bo z jednej strony co prawda, kiedy mamy uroczyste wizyty w Polsce albo inne ważne okoliczności, takie jak na przykład rozpoczęcie prezydentury, wtedy słyszymy bardzo krzepiące słowa od każdego Europejczyka mieszkającego w tej części Europy. Słyszymy słowa wypowiadane przez nowego prezydenta Niemiec, który mówi, że Niemcy nie mogą pisać historii na nowo i że tej historii nie da się zaprzeczyć. Tej historii, co do której nikt w Polsce nie ma wątpliwości.

   Natomiast praktyczne skutki szlachetnych, być może nie tylko słów, ale także intencji, są dla Polaków jednak bardzo niepokojące.

Kiedy rozmawiamy o skutkach II wojny światowej, to musimy z całą stanowczością, z całą mocą, zawsze wtedy, kiedy będzie to potrzebne – dziś, a być może za 10, za 50 lat – powtarzać: Niemcy są odpowiedzialne za wszystkie skutki II wojny światowej. Jeśli wśród tych skutków pojawiają się także skutki materialne wyliczane poprzez procesy cywilne, roszczenia wobec rządów czy wobec obywateli, jeśli wśród tych skutków są także nieszczęścia i ofiary różnych narodów mieszkających w tej części Europy, to nadal nie zmienia to tej oczywistej historycznej i politycznej prawdy. Cała odpowiedzialność za skutki materialne II wojny światowej w relacjach polsko-niemieckich spada na Niemcy. Zawsze Niemcy były za nie odpowiedzialne i powinny tę odpowiedzialność dalej ponosić.

Dlatego najbardziej przyjazne gesty z naszej strony wobec państwa niemieckiego i ze strony niemieckiego państwa wobec Polaków, polskich polityków i państwa polskiego nie mogą zastąpić realnych, twardych konkretów. Jeśli nie z winy Polski i Polaków tylko z powodu organizacji niemieckich pojawia się na nowo temat roszczeń, pojawia się także – czego dowodem jest dzisiejsza debata – na nowo temat reparacji, to też twardo trzeba powiedzieć, że odpowiedzialność za to, że ten temat pojawia się w sposób tak niepokojący opinię publiczną, spada na Niemcy. (Oklaski)

    Polska z niespotykaną w dziejach nowożytnej Europy wielkodusznością, jako główna ofiara II wojny światowej, nie podnosiła do tej pory kwestii reparacji czy odszkodowań. Ta wielkoduszna filozofia polityczna, jaka zakorzeniła się w polskich sercach i umysłach, nie może być wykorzystana przez te środowiska niemieckie, które tę historyczną wielkoduszność Polski mogą brać za bezradność albo za brak zwykłego kompetentnego przygotowania do rozmowy o historii i pieniądzach w polityce i w relacjach polsko-niemieckich. Dlatego dzisiaj my, w Sejmie, powinniśmy solidarnie i jednoznacznie potwierdzać tę historyczną i polityczną odpowiedzialność Niemiec za skutki II wojny światowej.

    Będziemy się spierać, i o tym parę słów za chwilę powiem, o sposoby dojścia do finału w tej sprawie satysfakcjonującego polską opinię publiczną i Polaków, ale nie może być sporu co do rudymentów, co do tych najoczywistszych faktów. Nie powinno być także, w mojej ocenie, sporu co do krytycznej oceny działań tego rządu i poprzednich. Tu też wymagana jest od wszystkich posłów tej Izby pewna solidarność w tejże odpowiedzialności za to, co korzystnego dla Polski udało nam się uzyskać w relacjach polsko-niemieckich, ale także za zaniechania, błędy czy brak kompetencji poszczególnych ekip, także tej, która Polską rządzi od blisko 3 lat. Dzisiaj ten niepokój o ewolucję postaw niemieckich jest uzasadniony, ale równie uzasadniony jest niepokój często spowodowany bezradnością albo brakiem kompetencji, determinacji, strategicznej wizji uregulowania relacji polsko-niemieckich w kontekście reparacji i roszczeń tego rządu.

    Ja miałem okazję zwracać się do ministra spraw zagranicznych wielokrotnie w bezpośrednich rozmowach z prośbą o natychmiastowe podjęcie działań ze strony rządu polskiego, które dałyby nie złudne, ale praktyczne, prawdziwe poczucie bezpieczeństwa Polakom mieszkającym na ziemiach odzyskanych. My mówimy i to trzeba też mówić z całą mocą i jasnością, że jakiekolwiek roszczenia cywilne ze strony Niemiec wobec rządu polskiego czy wobec obywateli polskich są bezprawne. I nie uznamy żadnych takich roszczeń, ale równocześnie musimy zobowiązać nasz rząd, żeby dał poczucie bezpieczeństwa prawnego i własnościowego polskim obywatelom. Nie może być tak, że obywatel Niemiec wyposażony przez Preussische Treuhand w instrumenty prawne i finansowe w punkcie startu będzie miał przewagę w tych skandalicznych, naszym zdaniem, próbach roszczeń cywilnych i procesach sądowych nad polskim obywatelem, który będzie pozbawiony opieki prawnej.

    Elementem tej uchwały, to będzie jedna z poprawek Platformy, powinno być kategoryczne zobowiązanie polskiego rządu, aby przygotował całą gamę instrumentów chroniących w sposób łatwo dostępny, powszechny i bezpłatny wszystkich obywateli, którzy mogliby być narażeni na nieuzasadnione, ale przecież dokuczliwe roszczenia środowisk niemieckich czy obywateli niemieckich. To może mieć praktyczniejszy wymiar niż najbardziej romantyczne zawołania w dowolnej uchwale sejmowej. Obowiązkiem polskiej polityki i polskiego rządu jest bowiem przede wszystkim, także w tej sprawie, zapewnić Polakom poczucie bezpieczeństwa, nie złudnego, ale praktycznego bezpieczeństwa. Jeśli zatem zgodzilibyście się państwo, że warto jeszcze kilka, a może kilkanaście godzin poświęcić pracy nad projektem tej uchwały po to, by była to uchwała zobowiązująca rząd do twardego i stanowczego działania na rzecz zabezpieczenia polskich interesów w relacjach polsko-niemieckich, i skutecznego, a nie romantycznego, to byłbym wdzięczny wszystkim, którzy zaangażowali się w szlachetną i z najlepszymi intencjami inicjatywę tej uchwały.

Chciałbym także, jeśli to możliwe, aby na tej sali przy tej okazji możliwie mało emocji partyjnych wpływało na nasze wypowiedzi. Naprawdę powinniśmy – niezależnie od tego, z której strony sali siedzimy – wspólnie doprowadzić do powstania takiego projektu uchwały, który wyposaży nasz rząd w skuteczne instrumenty dochodzenia sprawiedliwości historycznej i finansowej w relacjach polsko-niemieckich w kontekście tych zdarzeń, o których mówimy.

Wspieraj Takżetego!

Jestem przekonany o tym, że polska polityka trochę inaczej niż do tej pory, szczególnie w relacjach polsko-niemieckich, wymaga wyjątkowych kompetencji, wyjątkowej solidarności politycznej Polaków i osadzenia w historii inaczej, niż chcieli tego trochę naiwni politycy polscy i niemieccy wówczas, kiedy mówili, że historię można odłożyć ad acta. Otóż dzisiaj, puentując swoją wypowiedź, chciałbym podkreślić z całą mocą, że we wszystkich relacjach polsko-niemieckich obowiązkiem Polski, ale także tej nowej Europy, której staliśmy się członkiem, nie jest zapominanie, ale przypominanie historii. Jeśli w rozmowach z politykami niemieckimi coraz częściej słyszę – i państwo też pewnie to słyszeli – że czas na nowe Niemcy, że czas pokuty niemieckiej się skończył, to chciałbym także, aby przy okazji tej uchwały Polacy głośno powiedzieli, że czas pokuty za takie winy, jakie były udziałem Niemiec w czasie II wojny światowej, że czas pokuty w takiej sprawie nigdy się nie kończy, że jeśli jakikolwiek lider niemieckiej opinii publicznej przyjedzie do nas, do Polski, i zrobi nawet najszlachetniejszy gest, uklęknie przed naszymi pomnikami naszej tragedii narodowej, to powinien usłyszeć, że to jest zawsze obowiązkiem Niemców i że żaden gest nie zamknie tej wiecznej pokuty za to, co stało się w Polsce i w Europie wskutek agresji niemieckiej i wskutek II wojny światowej. To osadzenie w historii być może najskuteczniej otrzeźwi te środowiska niemieckie, które z historii robią tak skandaliczny – rzadko tych słów używam, ale dzisiaj mogę to zrobić – tak haniebny instrument i chcą uzyskać tak haniebną w naszych oczach, w naszym rozumieniu historii satysfakcję materialną.

    Chciałbym także, jeśli to możliwe, aby finałem nie tylko tej debaty, ale całej polityki polskiej w kontekście reparacji i roszczeń – być może także w czasie dyskusji, bo będziemy proponowali jeszcze krótką, intensywną dyskusję w komisji nad tą uchwałą – było powiedzenie bardzo wyraźnie, że mamy też cele praktyczne, których nie musimy ukrywać. Po pierwsze, w tej uchwale, a później w każdej polskiej wypowiedzi polskiego polityka powinniśmy domagać się jednoznacznie, aby to rząd niemiecki wziął na siebie wszystkie ewentualne skutki roszczeń cywilnych, jakie Niemcy będą wobec kogokolwiek, a szczególnie wobec Polaków wysuwali w związku z II wojną światową, w związku ze skutkami II wojny światowej. Nie wiem, dlaczego rząd polski do tej pory nie powiedział tego expressis verbis, prosto w twarz: jeśli jakiekolwiek roszczenia niemieckie będą skuteczne na drodze cywilnej – bo przecież to jest jeden z głównych lejtmotywów wypowiedzi niemieckich – że politycy nie odpowiadają za decyzje sądowe, to w takim razie żądamy, aby politycy niemieccy odpowiadali za ewentualne skutki decyzji sądowych. Niemcy muszą wziąć na siebie sto procent odpowiedzialności finansowej za ewentualne skutki roszczeń. Rząd niemiecki musi to wreszcie prosto, twardo, przekonująco powiedzieć Polakom i całej Europie. To powinno być także elementem tej uchwały. Tu nie ma czego ukrywać, tu nie ma co grać. Niemcy muszą wiedzieć, że z tego nie zrezygnujemy.

    Po drugie, dobrze byłoby, abyśmy dzisiaj powiedzieli równocześnie, że intencją Polaków jest tak naprawdę Europa bez roszczeń, że chcemy Europy, która nie będzie nękana nieustannymi wzajemnymi roszczeniami, i że jeśli ta nowa Europa, której staliśmy się członkiem, stanie się jednak Europą roszczeń, to twardo mówimy, że za to także spadnie odpowiedzialność na Niemców, bo to oni, środowiska niemieckie rozpoczęły tę niebezpieczną grę. Przy każdej jednak okazji my, Polacy, powinniśmy mówić – bo chyba w to wierzymy – że naszym celem jest prawdziwa pokojowa i przyjazna Europa bez roszczeń. Taka konkluzja, taka puenta też powinna towarzyszyć tej dzisiejszej debacie. Stosowne poprawki Platformy Obywatelskiej złożę na ręce pana marszałka. Bardzo proszę wszystkich o wzajemną wyrozumiałość w tej najważniejszej być może w tym politycznym kwartale debacie politycznej. Dziękuję bardzo.

To przemowa Donalda Tuska z 25.08.2004 roku. Pełen zapis stenogramu ze strony Sejmu. Wypowiedź dotyczy kwestii roszczeń niemieckich, ze strony środowisk Eriki Steinbach i tzw. „wypędzonych”. 18 lat temu byliśmy na takim etapie relacji z Niemcami, że to oni mieli roszczenia pod adresem Polski.

Czy ktoś chciałby coś opowiedzieć o „europejskiej wspólnocie”, sojusznikach”, „wzajemnym szacunku”, „dobrych relacjach” albo „głupim denerwowaniu naszych sąsiadów żądaniami, które się przedawniły” i tym podobne głupoty? Oni, agresorzy w wojnie(!) wtedy mogli, a my, ofiary, dziś nie możemy? Proszę o jeden powód, dlaczego nie moglibyśmy żądać reparacji za zniszczenia i zagładę jaką Niemcy zgotowali Polsce w latach 1939-1945. Tylko jeden.

Wesprzeć nas można poprzez Patronite

Czytaj dalej

Żelazna Logika

Europejscy politycy i ich związki z rosyjskimi spółkami

Od lewej: Gerhard Schroeder, Francois Fillon, Johannes Teyssen, Angela Merkel, Mark Rutte, Dmitrij Miedwiediew, Aleksiej Miler, Gunther Oettinger

Avatar photo

Opublikowano

on

Fot. Wikimedia Commons

Były Kanclerz Niemiec, były Kanclerz Austrii, były premier Francji, były premier Finlandii, była Minister Spraw Zagranicznych Austrii. Co ich łączy? Wszyscy pracują lub pracowali dla rosyjskich spółek energetycznych

Temat nie jest nowy. Poruszaliśmy go już, wspólnie z Jakubem Wiechem, w lipcu 2021 roku

Czy gdziekolwiek na świecie istnieje kraj, który na tak wielką skalę zatrudnia byłych, wysokich rangą polityków z innych krajów? Czy Rosja nie obawia się, że politycy na emeryturze, mogliby działać w rosyjskich spółkach na korzyść swoich krajów? A może… ma być dokładnie odwrotnie i to teraz dokonuje się rozliczenie za wcześniejsze wpływy? Przyjrzyjmy się tym ludziom i ich działaniom.

Gazowy Gerd

Listę musi otwierać Gerhard Schroeder. Były Kanclerz Niemiec (październik 1998 – listopad 2005) z ramienia SPD. 24 października 2005, pod koniec piastowania urzędu kanclerskiego przez Schroedera, niemiecki rząd zapewnił Gazpromowi, gwarancję dofinansowania gazociągu Nordstream kwotą 1 mld Euro. Tych gwarancji jednak nigdy nie wypełniono.

Dwa miesiące po odejściu z rządu, Schroeder znalazł zatrudnienie w spółce Nord Stream AG, jako przewodniczący komitetu akcjonariuszy. W 2017 roku, został mianowany na dyrektora zarządu rosyjskiego giganta petrochemicznego Rosnieft, na który po aneksji Krymu, Unia Europejska nałożyła sankcje. W Rosniefcie, Schroeder miał zarabiać 600 tys. dolarów rocznie. W roku 2022, były niemiecki kanclerz został nominowany do rady nadzorczej Gazpromu.

Stoiber, Schroeder, Putin, Miedwiediew, fot. Wikimedia Commons

W 2022 roku ujawniono że Gerhard Schroder był od 2005 roku doradcą koncernu Ringier Axel Springer. Koncern ten, przez spółkę zależną RASP, jest właścicielem m.in Onetu, Newsweeka, Faktu, Business Insidera, Forbesa, ofeminin, Noizz, Przeglądu Sportowego czy polskiego oddziału Politico.

Gerhard Schroeder, oprócz pracy dla rosyjskich spółek i niemieckich mediów, zasłynął również z wielu kontrowersyjnych wypowiedzi. M.in. po rosyjskim ataku na Ukrainę w 2014 roku, który porównał do bombardowania Jugosławii przez NATO. Z kolei w roku 2008, po rosyjskiej inwazji na Osetię Południową i Abchazję, winą obarczył prezydenta Gruzji, Grigorija Saakaszwilego.

W styczniu 2022, tuż przed inwazją na Ukrainę, Schroeder krytykował niemiecką szefową dyplomacji Annalenę Baerbock, za to że zdecydowała się odbyć wizytę w Kijowie, przed lotem do Moskwy, co nazwał nawet „małą prowokacją”. Pochwalił jednak Baerbock, za to że w Kijowie stanowczo sprzeciwiła się dostawom broni z Niemiec na Ukrainę.

Dzięki swojej działalności, Schroeder dorobił się w Niemczech pseudonimu „Gazowy Gerd”

Fundator

Wolfgang Schüssel, Kanclerz Austrii w latach 2000-2007. Przez wiele lat sprzeciwiał się czeskiej elektrowni atomowej w Temelinie. Po zakończeniu politycznej kariery, w 2010 roku pojawił się w Radzie Nadzorczej niemieckiego koncernu energetycznego RWE. Oczywiście elektrownie atomowe należące do RWE, już mu tak nie przeszkadzały.

Wolfgang Schüssel, fot. Wikimedia Commons

W 2007 roku został członkiem zarządu Fundacji Bertelsmanna, znanej z tworzenia rankingu demokracji, w którym Polska zanotowała niedawno spadek o 29 miejsc. Innym zadaniem Schussela było szefowanie Fundacji Adenaura (od 2015 roku), która przez lata odpowiedzialna była za Dialog Petersburski, coroczny panel dyskusyjny, uważany za jedną z najistotniejszych rosyjsko-niemieckich inicjatyw dyplomatycznych. Zaś w Polsce jest m.in. partnerem Campusu Polska Przyszłości.

W 2018 roku, były kanclerz Austrii znalazł zatrudnienie w rosyjskiej spółce telekomunikacyjnej MTS, zaś rok później był już członkiem rady dyrektorów w Łukoilu, największej rosyjskiej prywatnej spółce naftowej. Z tego stanowiska zrezygnował w marcu 2022, wydając oświadczenie, w którym napisał, m.in.: „Zawsze opowiadałem się za konstruktywnymi stosunkami między UE a Rosją. Jednak wraz z brutalnym atakiem na Ukrainę i bombardowaniem ludności cywilnej, Rosja przekroczyła czerwoną linię”

Rodzinny Konsultant

Francois Fillon, Premier Francji w latach 2007-2012, piastował również urzędy ministra: Edukacji, Spraw Zagranicznych, Ekologii i Transportu. W 2017 Fillon kandydował wyborach prezydenckich we Francji, osiągając 20% głosów i nie wchodząc do drugiej tury. Swojego poparcia udzielił Emmanuelowi Macronowi.

🔥 DOŁĄCZ DO NAS I WSPIERAJ TAKZETEGO.PL !! 🔥

W roku 2017, Francois Fillon założył firmę konsultingową Apteras Sarl, która wspierała francuskie firmy działające w Rosji. W 2021 roku wszedł do zarządów dwóch rosyjskich koncernów petrochemicznych. W czerwcu do Zabureżnieft z nominacji rosyjskiego rządu, a w grudniu do Sibur. Z obydwu stanowisk zrezygnował 25 lutego 2022 roku.

W 2017 Fillonowi wytoczono proces, za zatrudnienie swojej żony w charakterze asystentki parlamentarnej, które uznano za fikcyjne. W wyniku procesu, Fillon został skazany na pięć lat więzienia, w zawieszeniu na trzy.

Tańcząca z wilkami

Karin Kneissl, Minister Spraw Zagranicznych Austrii w latach 2017-2019. Oto jej najbardziej znane wystąpienie publiczne, z tamtego okresu:

Film wyżej nagrano na weselu Karin Kneissl, w 2018 roku, na którym pojawił się Władimir Putin. Prezentem ślubnym od rosyjskiego prezydenta, były kolczyki o wartości ok. 50 tys. dolarów. Na koniec tańca, Kneissl oddała Putinowi głęboki ukłon, co było bardzo szeroko komentowane przez światowe media.

Karin Kneissl, od 2020 roku jest felietonistką Russia Today, za co została uznana przez opinię publiczną, jako „rzeczniczkę politycznej agendy Kremla”.

W 2021 została powołana do rady dyrektorów Rosnieftu, na wniosek rosyjskiego rządu. Ze stanowiska złożyła rezygnację w maju 2022. Wydawać by się mogło, że po inwazji na Ukrainę i rezygnacji (późno, bo późno ale jednak) ze stanowiska w Rosniefcie, Karin Kneissl zmieniła swoją optykę wobec Rosji

A jednak jest inaczej. Pani Kneissl, najwyraźniej uważa że Unia Europejska popełnia błąd w relacjach z Rosją. Oto tweet jaki zamieściła w sierpniu 2022. Podpis brzmi:
„Luty 2023. Putin przyjmuje w Soczi delegację UE”

Jej tweet zebrał mnóstwo krytycznych komentarzy. Z czego jakaś połowa wyszła z Polski 😉

Zaledwie dwa tygodnie później, piątego września, Kneissl pojawiła się na wschodnim forum ekonomicznym we Władywostoku, gdzie skrytykowała pomysł grupy G7 oraz Unii Europejskiej, wprowadzenia pułapu cenowego na ropę, co ma bezpośrednio uderzyć w Rosję.

Obecnie Karin Kneissl mieszka w Libanie.

Załatwiacz pozwoleń

Paavo Lipponen, premier Finlandii od 1995 do 2003 roku. Od 2008 roku piastował stanowisko doradcy ds. ochrony środowiska przy konsorcjum Nord Stream AG. Lipponen informował, że zaoferowano mu stanowisko w radzie nadzorczej spółki, jednakże zdecydował iż wystarczy mu rola konsultanta. Jego usługi świadczone dla Nord Stream, opisane były jako „zdobywanie pozwoleń i wszelkich formalnych decyzji środowiskowych na obszarze wód terytorialnych Finlandii”

Rząd Finlandii, niechętny wcześniej podbałtyckiej rurze, wydał zgodę na budowę gazociągu Nord Stream w listopadzie 2009.

Niekończąca się lista nazwisk

Putin gdyby czytał tę listę, wyglądałby prawdopodobnie tak:

Fot. Wikimedia

Pełna lista byłych wpływowych polityków europejskich, pracujących dla rosyjskich spółek jest o wiele dłuższa. Wspomnieć tutaj wypada jeszcze następujące nazwiska:

🇦🇹 Hans-Jörg Schelling, Minister Finansów Austrii 2014 – 2017.
W 2018 roku zostaje doradcą Gazpromu ds. budowy Nord Stream 2

🇫🇮 Esko Akho, Premier Finlandii 1991-1995
Członek zarządu Sbierbanku od 2017 roku. Złożył rezygnację 24 lutego 2022.

🇫🇷 Arnaud Le Foll, Minister Finansów Francji
Dyrektor Novatek, gazowego potentata rosyjskiego do 12 grudnia 2022.

🇩🇪 Henning Voscherau, przewodniczący Bundesratu 1990-1991, burmistrz Hamburga 1988-1997, wiceprezes SPD do 2001 rok
Od 2012 roku szef rady dyrektorów South Stream

🇬🇧 Gregory Barker, Minister Energii i Klimatu Wielkiej Brytanii 2010-2014
Prezes En+, firmy zajmującej się zieloną energią i metalami. En+ posiada pakiet kontrolny Rusalu, największego producenta aluminium na świecie. Barker złożył rezygnację w marcu 2022

🇦🇹 Christian Kern, Kanclerz Austrii 2016-2017
Członek zarządu Kolei Rosyjskich 2019 – 24 luty 2022

🇩🇪 Marion Scheller, urzędniczka Ministerstwa Gospodarki Niemiec, zajmująca się projektami energetycznymi niemieckiego rządu
Od 2016 w Zarządzie Gazpromu. Jak ocenił Die Welt „Gazpromowi udało się złowić wpływową lobbystkę”

🇸🇪 Ulrica Schenström, sekretarz stanu w gabinecie premiera Szwecji 2006-2007
Zatrudniona w Nord Stream, w czasie gdy spółka starałą się o pozwolenie szwedzkiego rządu

🇩🇪 Mathias Warnig, były oficer Stasi. Zna Putina co najmniej od 1991 roku, w ramach kontaktów z KGB. Jedna z kluczowych postaci.
Dyrektor Zarządzający Nord Stream AG w latach 2006-2015. Członek rady nadzorczej Banku Rossija, Rosnieftu, Transniefti. Prezes zarządu Gazprom Szwajcaria w latach 2011-2015.

Cenisz naszą pracę? Chcesz więcej podobnych artykułów?
Dołącz do naszych patronów i wspieraj takzetego.pl!

Czytaj dalej

Żelazna Logika

Czy o taką praworządność wam chodzi?

Avatar photo

Opublikowano

on

Wczoraj opinią publiczną wstrząsnęło umorzenie przez sąd sprawy Barbary Kurdej-Szatan. Ale lista działań sądów, które dają do myślenia, jest o wiele dłuższa

Barbara Kurdej-Szatan użyła określeń „maszyny bez mózgu i serca” oraz „mordercy” w stosunku do funkcjonariuszy Straży Granicznej. Sąd umorzył postępowanie o zniesławienie, o czym poinformował na Twitterze, mec. Jacek Dubois

https://twitter.com/JacekDubois/status/1600082207892131841?s=20&t=UwKFu3e6GpEXAsmuZhP7bw

„Sąd Rejonowy w Pruszkowie postanowieniem z dnia 6 grudnia 2022 r. umorzył postępowanie przeciwko oskarżonej Barbarze Kurdej-Szatan, uznając, że czyn zarzucany oskarżonej nie zawiera znamion czynu zabronionego” – tak brzmi komunikat od sekcji prasowej sądu.

Dzień 6 grudnia przynosi jednak więcej wyroków i umorzeń w innych ciekawych sprawach. Najciekawsze zebrała w jednym miejscu adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram

Sprawa 1. Ziemkiewicz i Ogórek

Za słowa „„Elżbieta Podleśna jest psychologiem, psychoterapeutą, ma pacjentów, przyjmuje i prowadzi regularną praktykę”, „Mam wrażenie, iż ich przyprowadza na rozmaite eventy (…) zachowują się, jakby mieli pranie mózgu fachowo zrobione”, „Wrażenie takie możemy odnosić i jeżeli jest to wykorzystywanie własnych umiejętności, tutaj de facto quasi-lekarskich, do manipulowania ludzką psychiką, to ja myślę, że (…) czekam cały czas na reakcję Towarzystwa Psychologicznego w takiej sprawie” 

Wyrok skazujący na 10 tys. złotych grzywny, gdyż zdaniem Sądu przekroczono dozwoloną krytykę, a ich słowa nie były oparte na prawdzie i podważyły zaufanie do Podleśnej jako psychoterapeutki.

Sprawa 2. Kierowniczka Ikei

W wewnętrznej sieci, pracownik Ikea, zacytował Biblię w temacie osób homoseksualnych. „Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich” oraz „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich”

Został zwolniony. Wytoczył proces o dyskryminację wyznaniową. Sąd uniewinnił kierowniczkę sklepu, uznając iż wyrażane opinie nie miały związku z religią

Sprawa 3. Barbara Kurdej-Szatan

Opisana na wstępie. Sąd nie dopatrzył się znieważenia funkcjonariuszy SG, słowami „mordery” czy „maszyny bez mózgu i serca”

Sprawa 5. Sadurski vs TVP

TVP wytoczyła proces prof. Sadurskiemu za wpis na Twitterze, w którym nazwał ją „goebbelsowskimi mediami”. Sąd oddalił skargę. W uzasadnieniu czytamy: „w szerokim dyskursie społecznym i politycznym niewątpliwie ugruntowane jest przekonanie co do ścisłego powiązania TVP z ugrupowaniem politycznym sprawującym obecnie władze w Polsce”.

W tym miejscu warto wspomnieć naszych kolegów z Nagrody Złotego Goebbelsa. Ich zbanowano m.in. za…. użycie nazwiska, które kojarzy się z nazizmem.

Sprawa 7. Śnieżkami w policyjny samochód

Pani Gregorczyk-Abram jest zdumiona, że w policyjny (ani żaden inny) samochód nie powinno się rzucać śnieżkami. I podobno to „wiele mówi o tym kraju”. Cóż, przypomnimy tylko że to nie jest jakaś nowość, a za podobne zabawy można trafić za kratki

Inne wyroki

W tym miejscu warto przypomnieć inne wyroki.

Sprawa Piekara – Wellman

Za słowa” Do aborcji potrzebne jest zapłodnienie… Do zapłodnienia potrzebny jest seks… Dobrze wiedzieć, że Dorocie Wellman nie grozi aborcja!” – Dorota Wellman pozwała go za naruszenie dóbr osobistych. Wygrała – sąd nakazał Piekarze opublikowanie przeprosin na łamach „Gazety Wyborczej” i „Wysokich Obcasów”, a także wpłatę 25 tys. zł na cel społeczny. Łącznie ok. 500 tys. zł.

Dopiero w kolejnej instancji sąd oddalił pozew.

Jan Śpiewak i „dzika reprywatyzacja”

Sąd skazał Jana Śpiewaka na karę grzywny oraz obowiązek opublikowania przeprosin za przypisanie jednemu z adwokatów „udziału w dzikiej reprywatyzacji”

https://twitter.com/JanSpiewak/status/1237372012659687425

Koszty przeprosin oszacowano na ok 250 tys. złotych.

Sławomir Cenckiewicz i mem

Sprawa z 2019 roku. Sławomir Nitras wytoczył Sławomirowi Cenckiewiczowi proces o zniesławienie za opublikowanie mema

https://twitter.com/Cenckiewicz/status/1169241665393057794

Cenckiewicz musiał wpłacić 10 tys. złotych na cele charytatywne oraz zwrócić 3,5 tys. zł kosztów sądowych Nitrasowi

 

 

Sadurski o PiS „zorganizowana grupa przestępcza”

Wyrok uniewinniający. W uzasadnieniu czytamy: „Określenie jest z pewnością ostre, ale mieści się w dopuszczalnej krytyce. W tym przypadku wolność wypowiedzi ma prymat przed ochroną dobrego imienia powoda też z uwagi na ocenę stron. Z jednej strony obecnie rządzącej partii politycznej i z drugiej pozwanego jako uczestnika debaty publicznej” oraz:

„nie jest wykluczone posługiwanie się nawet drastycznymi, wywołującymi kontrowersję formami ekspresji i poglądów w kwestiach o doniosłym znaczeniu społecznym”.

A także:wolność wypowiedzi odnosi się nie tylko do przychylnych lub neutralnych wypowiedzi, ale też do takich, które mogą być rażące, szokujące czy niepokojące”. „Jak wskazuje Trybunał, tego wymaga pluralizm tolerancja i otwartość, bez których nie może istnieć demokratyczne społeczeństwo”

KOMENTARZ ŻL

 

Po pierwsze.
Wpis Pani Gregorczyk-Abram, o tym po której stronie jest św. Mikołaj. Czy Wam to też coś przypomina?

https://www.youtube.com/watch?v=eJ5RDxzOfUk

Po drugie.

https://twitter.com/zelazna_logika/status/1600109182849814529?s=20&t=_1_nhE2Rj8rX9GRm1YuZpA

Po trzecie.

W sprawie prof. Sadurskiego czytamy, że wolność słowa ma prymat przed ochroną dobrego imienia. Że kwestie o znaczeniu społecznym dopuszczają używanie drastycznych form wypowiedzi. A także, że wolność wypowiedzi odnosi się nie tylko do przychylnych lub neutralnych wypowiedzi, ale też do takich, które mogą być rażące, szokujące czy niepokojące”. Gdyż, TEGO WYMAGA PLURALIZM, TOLERANCJA I OTWARTOŚĆ

Dlaczego w tej sprawie, można dopuścić drastyczne formy wypowiedzi, a w innych nie?

Po czwarte. Zapamiętajcie.

❌ NIE WOLNO:

  • dzika reprywatyzacja
  • mam wrażenie, że przyprowadza pacjentów na eventy
  • jej aborcja nie grozi
  • cytować Biblię
  • mem
  • i wiele innych, np. rzucać tortem

✅ WOLNO

  • mordercy, maszyny bez mózgu i serca – o ludziach strzegących granic RP
  • zorganizowana grupa przestępcza, goebbelsowskie media
  • rzucać śnieżkami w policyjny samochód
  • naruszać nietykalność cielesną funkcjoniariuszy policji
  • i wiele innych, np. Babcia Kasia i jej odszkodowanie

I po piąte.

W Polsce uznaniowo ktoś decyduje o tym, czy jakieś słowa pod adresem innego człowieka lub grupy ludzi, są obraźliwe czy nie. I na tej podstawie, zasądza się ludziom grzywny lub obowiązki publikacji przeprosin, za kwoty wielokrotnie przekraczające średnie wynagrodzenie i możliwości przeciętnego obywatela. Czy tylko nam przypomina to formę cenzury i karania „niepokornych”?

Czy to jest ta praworządzność, o którą walczycie?

PS. Podobnych spraw jest o wiele więcej. Być może rozbudujemy ten tekst w przyszłości. Jeśli uważacie, że coś powinno się tu znaleźć, podeślijcie w privach lub komentarzach

 

 

 

Czytaj dalej

Żelazna Logika

„Skrajnie prawicowy” Marsz Niepodległości czyli Reuters i jego autorzy z Polski. Przegląd ostatnich lat.

To już chyba taka tradycja, że 11 listopada powstają podobne teksty, z podobnymi tezami, z nieomal identycznymi tytułami (koniecznie zawierającymi zwrot „far-right”), ozdobione zdjęciami z racami.

Avatar photo

Opublikowano

on

Dziś na łamach Reutersa, jak co roku, mogliśmy przeczytać o „far-right Independence Day march”.

To już chyba taka tradycja, że 11 listopada powstają podobne teksty, z podobnymi tezami, z nieomal identycznymi tytułami (koniecznie zawierającymi zwrot „far-right”), ozdobione zdjęciami z racami.
I oczywiście, wszystkie pisane przez autorów z Polski. Poniżej przegląd artykułów z Reutersa o Marszu Niepodległości, z kilku ostatnich lat.

2022. Agnieszka Pikulicka-Wilczewska i Marek Strzelecki

✅ „Far-right”

✅ Polscy autorzy

✅ Zdjęcie z racami

Całość możemy przeczytać tutaj

2021. Joanna Plucinska i Anna Włodarczak-Semczuk

✅ „Polish far-right”

✅ Polscy autorzy

✅ Zdjęcie z racami

Link do artykułu tutaj

2020. Alan Charlish i Alicja Ptak

✅ „Polish far-right”

✅ Polska autorka

✅ Zdjęcie z racami

Link do artykułu – tutaj

2019. Anna Koper i Kacper Pempel

✅ „Polish far-right”

✅ Polscy autorzy

✅ Zdjęcie z racami

Tekst przeczytamy tutaj

I tak dalej. Zbitka słów „polish far-right” podczas obchodów Marszu Niepodległości, sukcesywnie od lat jest powtarzana przez Polaków piszących relacje dla Reutersa. Później jest powielana na wszystkie portale. W kółko ta sama kalka. Sianie atmosfery grozy, utrwalanie przerażenia i strachu, przed „polską skrajną prawicą”, w zachodniej opinii publicznej. Przy jednoczesnym odpychaniu zwykłych Polaków od tego marszu i tego dnia.

Kto i po co to robi? Na to pytanie, już każdy znajdzie swoją odpowiedź…

Czytaj dalej